1 00:00:11,094 --> 00:00:14,097 LORNE MICHAELS PRZEDSTAWIA 2 00:00:41,291 --> 00:00:44,753 DWA LATA I PIĘĆ MIESIĘCY WCZEŚNIEJ 3 00:00:49,299 --> 00:00:50,133 Wzięli Peyton. 4 00:00:51,552 --> 00:00:52,886 Peyton? 5 00:00:54,346 --> 00:00:55,430 Nie wierzę. 6 00:00:55,514 --> 00:00:58,267 Czemu wszyscy tak się nią zachwycają? 7 00:00:58,350 --> 00:01:01,103 Umów się z dziekanką, niech się wytłumaczy. 8 00:01:01,186 --> 00:01:03,981 - Mówię poważnie. - Po co? Co ona mi powie? 9 00:01:04,063 --> 00:01:09,278 Zostałem chirurgiem nie dla stypendiów, tylko żeby pomagać bez zbędnego gadania. 10 00:01:09,361 --> 00:01:13,031 Przynajmniej miałbyś świadomość, że zrobiłeś wszystko, co mogłeś. 11 00:01:13,115 --> 00:01:15,033 - Peyton? Serio? - Wystarczy. 12 00:01:17,995 --> 00:01:19,371 Przykro mi, kochanie. 13 00:01:19,454 --> 00:01:21,582 Udało się jej psim spędem. 14 00:01:24,710 --> 00:01:27,588 Czy ty powiedziałaś „psim spędem”? 15 00:01:27,671 --> 00:01:31,008 Skoro stypendium, które należało się tobie, 16 00:01:31,091 --> 00:01:32,968 - dostaje ktoś inny... - Zaraz. 17 00:01:33,051 --> 00:01:34,303 Psim spędem? 18 00:01:37,598 --> 00:01:40,142 Postawiłaś mnie w trudnej sytuacji. 19 00:01:40,225 --> 00:01:43,312 Chcę, żebyś nadal mówiła „psim spędem”, 20 00:01:43,395 --> 00:01:48,108 ale czuję się w obowiązku powiedzieć ci, że to wyrażenie brzmi „psim swędem”. 21 00:01:48,817 --> 00:01:51,278 Nieprawda. Mówi się „psim spędem”. 22 00:01:52,070 --> 00:01:53,530 Jeszcze się upierasz? 23 00:01:53,614 --> 00:01:58,952 Nie ma czegoś takiego jak „swęd”. Że niby od „swędzenia”? Jaki w tym sens? 24 00:01:59,036 --> 00:02:00,913 Zatem co znaczy „psim spędem”? 25 00:02:00,996 --> 00:02:02,581 Chodzi o nepotyzm. 26 00:02:02,664 --> 00:02:05,834 Uruchomiła kontakty i w ten sposób zdobyła pozycję. 27 00:02:05,918 --> 00:02:07,794 Spędziła swoje wierne psy. 28 00:02:07,878 --> 00:02:12,216 Aż ciśnie mi się na usta: czy angielski to twój ojczysty język? 29 00:02:12,716 --> 00:02:14,051 Przepraszam. 30 00:02:14,134 --> 00:02:16,803 Kocham cię. Pomyłki zdarzają się każdemu. 31 00:02:16,887 --> 00:02:17,888 Nie mylę się. 32 00:02:17,971 --> 00:02:20,224 I próbowałam tylko cię pocieszyć. 33 00:02:20,307 --> 00:02:21,725 Udało ci się. 34 00:02:30,651 --> 00:02:33,987 Przepraszam za dzisiaj. 35 00:02:36,823 --> 00:02:39,159 Miałaś rację z tym psim spędem. 36 00:02:40,160 --> 00:02:41,286 To ma sens. 37 00:02:42,079 --> 00:02:43,288 Dziękuję, kochanie. 38 00:02:43,914 --> 00:02:47,084 - Przykro mi z powodu stypendium. - Wiem. 39 00:02:47,876 --> 00:02:51,463 Nie masz żadnych swędów, prawda? 40 00:02:51,547 --> 00:02:54,216 No pewnie, że nie masz. 41 00:02:54,299 --> 00:02:57,469 Ale chętnie spotkałbyś się z innymi psami? 42 00:02:57,553 --> 00:02:59,096 No pewnie, że tak. 43 00:02:59,179 --> 00:03:01,390 Spójrz, przyznał mi rację. 44 00:03:12,442 --> 00:03:14,403 Melisso, ty zdejmujesz odzienie. 45 00:03:14,486 --> 00:03:16,697 Nie, tylko buty. Jest już późno. 46 00:03:16,780 --> 00:03:19,283 Jesteś jak powiew świeżego powietrza. 47 00:03:19,992 --> 00:03:22,995 Jak na to wszystko wpadasz? Masz nieskrępowaną duszę. 48 00:03:23,787 --> 00:03:24,997 Zgadza się. 49 00:03:25,998 --> 00:03:27,708 No dobrze. 50 00:03:28,500 --> 00:03:32,129 Świnki, wracamy na łono natury. 51 00:03:36,008 --> 00:03:38,510 Pogruchamy jak dwa gołąbki? 52 00:03:40,470 --> 00:03:42,890 Miłość cię odmieniła. 53 00:03:43,557 --> 00:03:47,436 Ale wiesz co? Pasuje mi to, bo wcale nie jestem apodyktyczna. 54 00:03:48,353 --> 00:03:50,689 To może omówimy trójkę dnia? 55 00:03:50,772 --> 00:03:54,026 Chodzi mi o trzy najgorsze momenty. 56 00:03:54,109 --> 00:03:56,695 Postawiłaś mój świat na głowie. 57 00:03:56,778 --> 00:03:58,780 Jorge, nie musisz tego robić. 58 00:03:58,864 --> 00:04:03,702 To głupotka, w którą bawiłam się z byłym. Nie powinnam była o niej wspominać. 59 00:04:03,785 --> 00:04:08,040 Pierwsze miejsce: Helen Pritt, która spojrzała na mnie spod byka, 60 00:04:08,123 --> 00:04:10,000 bo powiedziałam „zaparcie”. 61 00:04:10,667 --> 00:04:14,254 Masz ostry języczek. „Zaparcie”. 62 00:04:16,673 --> 00:04:17,925 A u ciebie? 63 00:04:18,675 --> 00:04:21,303 Na pierwszym miejscu... 64 00:04:21,386 --> 00:04:23,680 jestem ja – okropny lekarz. 65 00:04:23,764 --> 00:04:26,475 Wcale nie. Aczkolwiek... 66 00:04:26,558 --> 00:04:29,228 mógłbyś przepisywać mniej wody radonowej. 67 00:04:29,311 --> 00:04:32,481 Nie mogłem się skupić, bo moje myśli uciekały do ciebie. 68 00:04:33,440 --> 00:04:36,818 Otworzyłaś mnie i wpuściłaś do mojego życia światło. 69 00:04:38,779 --> 00:04:42,908 To niesamowite, bo ty zrobiłeś to samo dla mnie. 70 00:04:43,450 --> 00:04:45,869 Od dawna nie byłam tak szczęśliwa. 71 00:04:49,957 --> 00:04:54,962 Niespodziewanie świat wokół wiruje 72 00:04:55,963 --> 00:05:01,176 Czy nowością zachłysnęłam się? 73 00:05:01,718 --> 00:05:06,807 Jeśli wszystko to, co teraz czuję 74 00:05:07,599 --> 00:05:12,312 Prawdziwe jest, to co czeka mnie? 75 00:05:13,897 --> 00:05:19,570 Nie ma sensu tu deliberować 76 00:05:20,153 --> 00:05:26,326 Co i jak, i czemu, kiedy, gdzie? 77 00:05:26,410 --> 00:05:32,749 Nagle zrozumiałam, że cię kocham 78 00:05:33,333 --> 00:05:39,214 I teraz tylko to liczy 79 00:05:39,840 --> 00:05:42,926 Się 80 00:05:55,772 --> 00:05:56,982 Przepraszam. 81 00:05:57,065 --> 00:05:59,193 To z pewnością ja zawiniłam. 82 00:06:00,068 --> 00:06:03,697 Patrzcie! Hrabina wcześniej wróciła. 83 00:06:03,780 --> 00:06:04,781 Wspaniale! 84 00:06:04,865 --> 00:06:07,868 Melisso, przedstawiam ci hrabinę Gabriele Von Blerkom. 85 00:06:07,951 --> 00:06:11,663 - Wynalazła stal nierdzewną. - Jorge, zawstydzasz mnie. 86 00:06:11,747 --> 00:06:15,459 Miałam fart. Interesuję się procesami redukcji aluminotermicznej. 87 00:06:17,294 --> 00:06:19,963 O rany. Tak samo było w Dźwiękach muzyki. 88 00:06:20,047 --> 00:06:24,384 Niech zgadnę – jesteś jego narzeczoną i dopiero co wróciłaś z podróży? 89 00:06:25,135 --> 00:06:29,014 Czy my się znamy? Nie zapomniałabym tak uroczego stworzenia. 90 00:06:29,681 --> 00:06:31,266 Tworzycie piękną parę. 91 00:06:32,434 --> 00:06:34,478 Niemądra Blerky. 92 00:06:34,561 --> 00:06:37,022 Myślisz, że ta kobieta i ja tańczyliśmy? 93 00:06:37,105 --> 00:06:39,024 Nie, po prostu ją okręcałem, 94 00:06:39,107 --> 00:06:41,860 by usunąć jedzenie, którym się zakrztusiła... 95 00:06:41,944 --> 00:06:43,320 Jestem nową pielęgniarką. 96 00:06:43,403 --> 00:06:45,656 Ty wyglądasz na dużo nowszą, Blerky. 97 00:06:45,739 --> 00:06:48,534 Skrzysz się i błyszczysz! 98 00:06:48,617 --> 00:06:51,745 Jorge, jestem spragniona. Przynieś mi lampkę szampana. 99 00:06:51,828 --> 00:06:53,038 Oczywiście. 100 00:06:56,416 --> 00:06:58,043 Zakochał się w pani. 101 00:06:59,002 --> 00:07:01,171 Żaden by się pani nie oparł. 102 00:07:01,255 --> 00:07:04,633 A gdzie tam. Chociaż może. 103 00:07:05,300 --> 00:07:07,177 Za to ty jesteś boginią. 104 00:07:07,261 --> 00:07:09,721 Taka mądra i olśniewająca. 105 00:07:10,347 --> 00:07:12,391 Przy tobie wypadam na bosą niedorajdę. 106 00:07:15,185 --> 00:07:16,687 Cóż to za figle. 107 00:07:16,770 --> 00:07:19,147 Chodźmy odnaleźć pani buty. 108 00:07:19,231 --> 00:07:23,485 Prawdą jest, choć to szalone, że Jorge i ja się kochamy. 109 00:07:23,569 --> 00:07:25,028 Wiem, że cierpisz, 110 00:07:25,112 --> 00:07:30,576 ale mam przeczucie – a może lepiej nazwać to wizją – 111 00:07:30,659 --> 00:07:33,370 że wspaniałomyślnie usuniesz się w cień. 112 00:07:33,453 --> 00:07:37,249 Nie wiem, skąd ta pewność. Nazwijmy to szóstym zmysłem. 113 00:07:37,332 --> 00:07:40,502 Można byłoby użyć tak wielu określeń. 114 00:07:43,297 --> 00:07:45,299 Ależ ma pani spocone rączki. 115 00:07:46,300 --> 00:07:49,469 Musimy się lepiej poznać. 116 00:07:49,553 --> 00:07:52,848 Już wiem! Wybierzemy się jutro na przejażdżkę? 117 00:07:52,931 --> 00:07:55,017 Z przyjemnością, Blerky. 118 00:07:56,435 --> 00:07:59,021 Niezwykle szybko się pani spoufala. 119 00:08:02,566 --> 00:08:04,359 Chleb z rodzynkami. 120 00:08:04,443 --> 00:08:06,195 Surówka. 121 00:08:06,278 --> 00:08:08,655 Napój z kolcorośli? 122 00:08:11,241 --> 00:08:15,120 Moja siostra musi pana lubić. Nigdy nie była tak radosna. 123 00:08:15,204 --> 00:08:17,748 Wszyscy mają ją za cierpiętnicę. 124 00:08:19,666 --> 00:08:22,252 Może policzysz mrówki przy sośnie? 125 00:08:22,336 --> 00:08:23,587 Dobrze. 126 00:08:24,671 --> 00:08:29,426 Cokolwiek myślą inni, ja mam o nich jeszcze gorsze zdanie. 127 00:08:29,510 --> 00:08:30,594 Przeceniają uśmiech. 128 00:08:31,762 --> 00:08:32,971 26 mrówek! 129 00:08:33,679 --> 00:08:34,847 Licz dalej! 130 00:08:36,558 --> 00:08:40,312 Jak długo zostaniesz w Schmigadoonie? 131 00:08:40,395 --> 00:08:44,483 Pytam, ponieważ już wcześniej miewałam problemy z nawigowaniem 132 00:08:44,566 --> 00:08:46,068 poczynań pomocnej dłoni. 133 00:08:46,652 --> 00:08:48,362 Szczerze? Nie wiem. 134 00:08:48,445 --> 00:08:50,405 Muszę wrócić do Nowego Jorku. 135 00:08:50,489 --> 00:08:53,033 Nie! Tam jest niebezpiecznie. 136 00:08:53,909 --> 00:08:58,539 To siedlisko hazardzistów, bandytów i nędzników goniących za sławą, 137 00:08:58,622 --> 00:09:01,333 którym duma nie pozwala na powrót do domu. 138 00:09:01,416 --> 00:09:03,669 Właśnie za to kocham Nowy Jork. 139 00:09:04,253 --> 00:09:07,631 Nowojorczycy wywodzą się z różnych środowisk. 140 00:09:07,714 --> 00:09:10,384 Może dlatego, że tak łatwo tam przepaść, 141 00:09:10,467 --> 00:09:14,388 w Nowym Jorku każdy może zacząć życie od nowa. 142 00:09:22,563 --> 00:09:25,899 Moja siostra pocałowała doktora Skinnera! Moja siostra! 143 00:09:25,983 --> 00:09:28,402 Carson, nieładnie tak podglądać. 144 00:09:28,485 --> 00:09:30,153 W domu czeka cię za to kara. 145 00:09:30,237 --> 00:09:33,615 Kara? To nigdy ci nie powiem, ile tu jest mrówek! 146 00:09:34,491 --> 00:09:37,244 Myśli, że wszyscy powinni o wszystkim wiedzieć. 147 00:09:37,327 --> 00:09:40,372 Nie szkodzi. Może wyrośnie z niego dziennikarz. 148 00:09:40,455 --> 00:09:44,918 Widzę ten nagłówek: „Szkolny skandal: Emma całuje doktora Skinnera”. 149 00:09:46,837 --> 00:09:49,631 Spokojnie. On wie, że sepleni. 150 00:09:50,215 --> 00:09:52,885 Ja też sepleniłam. Nie udajemy, że jest inaczej. 151 00:09:54,052 --> 00:09:56,597 Wiesz co? Wspaniale sobie z nim radzisz. 152 00:09:57,431 --> 00:10:00,100 Nie jest łatwo być siostrą i rodzicem. 153 00:10:01,059 --> 00:10:03,061 To nie twoja sprawa. 154 00:10:03,145 --> 00:10:05,647 Słucham? Wybacz. To miał być komplement. 155 00:10:05,731 --> 00:10:07,024 Cóż, dziękuję. 156 00:10:07,941 --> 00:10:09,776 Zbiera się na deszcz. 157 00:10:09,860 --> 00:10:12,070 - Niebo jest czyste. - Zawsze tak jest. 158 00:10:12,154 --> 00:10:14,406 Ma nie padać – pada. 159 00:10:14,489 --> 00:10:17,492 Miło było cię zobaczyć, 160 00:10:17,576 --> 00:10:20,037 ale Carson i ja musimy już wracać. 161 00:10:20,120 --> 00:10:21,622 Poczekaj, co się stało? 162 00:10:21,705 --> 00:10:23,123 Carson, idziemy do domu. 163 00:10:23,207 --> 00:10:25,417 - Ale doktor... - Bez dyskusji. 164 00:10:46,688 --> 00:10:48,524 - Dzień dobry. - Czy aby na pewno? 165 00:10:49,233 --> 00:10:50,317 Słucham? 166 00:10:50,400 --> 00:10:52,986 Wiem, co miał pan na myśli. 167 00:10:53,070 --> 00:10:55,989 Zazwyczaj przyznałabym panu rację. 168 00:10:56,073 --> 00:11:00,285 Ale dzisiaj nie jest dobry dzień. Proszę spojrzeć na nasze miasteczko. 169 00:11:01,537 --> 00:11:03,664 Mamy zmartwienie, dobry panie 170 00:11:03,747 --> 00:11:05,916 Mamy zmartwienie w Schmigadoonie 171 00:11:05,999 --> 00:11:09,837 Proszę spojrzeć, widzi to pan? Łupinki orzechów na ulicy 172 00:11:09,920 --> 00:11:12,464 Leżą jak odurzony pijak w rynsztoku 173 00:11:12,548 --> 00:11:17,302 Zamieniły plac w podłogę w spelunie Siedlisko rozpustnic i grzeszników 174 00:11:17,386 --> 00:11:19,429 Gniazdo lubieży w środku miasta 175 00:11:19,513 --> 00:11:23,100 Tym jest nasza osada? Taka przyszłość czeka nasze dzieci? 176 00:11:23,183 --> 00:11:24,852 Wszystko się zmieniło 177 00:11:24,935 --> 00:11:26,979 Odkąd wparowało tu tych dwoje 178 00:11:27,062 --> 00:11:28,063 CZEŚĆ, NOWI! 179 00:11:28,146 --> 00:11:30,023 Nowomodne mieszczuchy 180 00:11:30,107 --> 00:11:32,150 Rozwiązłe i zdeprawowane 181 00:11:32,776 --> 00:11:34,695 Niepożądani intruzi 182 00:11:34,778 --> 00:11:36,780 O bezwstydnych sercach 183 00:11:36,864 --> 00:11:38,615 Żyli ze sobą bez ślubu 184 00:11:38,699 --> 00:11:41,076 Pełni pożądania chcieli dzielić łoże 185 00:11:41,159 --> 00:11:43,287 Pokazali swą bezczelność na aukcji 186 00:11:43,370 --> 00:11:45,539 I teraz za burmistrza mamy pederastę 187 00:11:45,622 --> 00:11:47,374 A wszystko to przez intruzów 188 00:11:47,457 --> 00:11:49,751 Którzy nie wiedzą, co to Biblia 189 00:11:49,835 --> 00:11:53,130 To prowadzi do zgryzot i sporów 190 00:11:53,213 --> 00:11:55,549 Nie mam nic przeciwko przybyszom 191 00:11:56,091 --> 00:11:58,177 O ile są podobni do nas 192 00:11:58,260 --> 00:12:00,888 Wyglądają, mówią i zachowują się jak my 193 00:12:00,971 --> 00:12:03,015 Są ulepieni z tej samej gliny 194 00:12:03,098 --> 00:12:07,603 Nie jak te krzykliwe wyrzutki I ich banialuki, dyrdymały i androny 195 00:12:07,686 --> 00:12:09,897 Sieją ferment w całym mieście 196 00:12:09,980 --> 00:12:11,982 Szkodniki, muchy w maślance 197 00:12:12,065 --> 00:12:13,984 I wpływają – właśnie tak! 198 00:12:14,067 --> 00:12:16,028 Wpływają na wasze dzieci 199 00:12:16,111 --> 00:12:18,322 Wgryzają się w ich mózgi 200 00:12:18,405 --> 00:12:20,616 Wkrótce zaniedbają obowiązki 201 00:12:20,699 --> 00:12:22,910 Nieodcedzone mleko skwaśnieje 202 00:12:22,993 --> 00:12:25,037 Zaczną pyskować i porzucą Biblię 203 00:12:25,120 --> 00:12:27,456 Będą słuchać diabelskiej muzyki 204 00:12:27,539 --> 00:12:29,166 A to dopiero początek 205 00:12:29,249 --> 00:12:30,834 Wkrótce nawet, o nie 206 00:12:30,918 --> 00:12:33,003 Nawet nie poznacie tego miasta 207 00:12:33,086 --> 00:12:36,006 Mówię o neonach, zadymionych barach 208 00:12:36,089 --> 00:12:38,217 Salonach bilardowych i latawicach 209 00:12:38,300 --> 00:12:40,302 Lubieżnicach rodzących bękarty 210 00:12:40,385 --> 00:12:42,429 Wulgarnych awanturnikach 211 00:12:42,513 --> 00:12:44,723 Diable tańczącym wam na ganku 212 00:12:44,806 --> 00:12:46,808 Kradnącym wasze dzieci o północy 213 00:12:46,892 --> 00:12:48,977 Parzących się krowach i owcach 214 00:12:49,061 --> 00:12:51,230 Znakach bestii na dziecięcych czołach 215 00:12:51,313 --> 00:12:54,816 Wszystko to dzięki Doktorowi Skinnerowi i pannie Gimble 216 00:12:54,900 --> 00:12:55,943 CZEŚĆ SZATANOWI! 217 00:12:56,026 --> 00:12:59,696 Lepiej pilnuj swego męża O swoją żonę się lękaj 218 00:12:59,780 --> 00:13:03,450 Bo czekają nas spory i udręka 219 00:13:03,534 --> 00:13:05,619 Mówię o sporach 220 00:13:05,702 --> 00:13:08,455 I zadręczaniu 221 00:13:08,539 --> 00:13:12,292 - A do tego ras krzyżowaniu - Zgroza 222 00:13:12,376 --> 00:13:14,419 Prośmy Pana 223 00:13:14,503 --> 00:13:16,672 O zbawienie 224 00:13:16,755 --> 00:13:20,133 Bo w Schmigadoonie mamy spory i zmartwienie 225 00:13:20,217 --> 00:13:22,010 Spór 226 00:13:23,470 --> 00:13:24,555 Nie słyszę! 227 00:13:27,683 --> 00:13:29,226 Kocham to miasteczko. 228 00:13:29,309 --> 00:13:32,354 Wiecie, że to mój prapradziadek założył Schmigadoon. 229 00:13:32,437 --> 00:13:35,524 Kiedy przybył na tę piękną ziemię, rzekł: 230 00:13:35,607 --> 00:13:37,317 „Nigdy nas tu nie znajdą”. 231 00:13:37,401 --> 00:13:39,486 Cierpię! Och, jakże ja cierpię, 232 00:13:39,570 --> 00:13:42,656 patrząc na to, jak nasze miasteczko się stacza. 233 00:13:42,739 --> 00:13:45,158 Ostrzegałam burmistrza, ale trzyma głowę... 234 00:13:45,242 --> 00:13:46,368 w spodniach! 235 00:13:46,994 --> 00:13:49,538 Jego żona ze wstydu zamknęła się w domu. 236 00:13:49,621 --> 00:13:51,039 Tym razem umyślnie. 237 00:13:51,123 --> 00:13:52,374 Przykro mi, Florence! 238 00:13:53,000 --> 00:13:57,129 Nowe przywództwo. Tego właśnie potrzebuje Schmigadoon. 239 00:13:57,671 --> 00:13:58,672 Tylko kto? 240 00:13:58,755 --> 00:14:02,467 Kto posiada niezbędne zasoby moralne, jest obeznany z tradycją, 241 00:14:02,551 --> 00:14:06,513 naszym dobrym, staroświeckim, amerykańskim je ne sais quoi, 242 00:14:06,597 --> 00:14:08,390 tak aby przeciwstawić się nowym? 243 00:14:08,473 --> 00:14:10,934 - Mildred Layton na burmistrzynię! - Nie. 244 00:14:11,018 --> 00:14:13,145 - Mildred Layton na burmistrzynię! - Nie. 245 00:14:13,228 --> 00:14:16,398 Mildred Layton na burmistrzynię! 246 00:14:18,483 --> 00:14:19,818 Dobrze, zrobię to. 247 00:14:21,236 --> 00:14:23,405 Pora głosować 248 00:14:23,488 --> 00:14:25,741 Na pastorową 249 00:14:25,824 --> 00:14:29,036 Tylko ona nas uchroni Przed szatańską zmową 250 00:14:29,119 --> 00:14:30,120 Uchroń nas 251 00:14:30,204 --> 00:14:32,080 Prośmy ją 252 00:14:32,164 --> 00:14:34,333 O wybawienie 253 00:14:34,416 --> 00:14:37,169 Bo mamy spory i zmartwienie 254 00:14:37,252 --> 00:14:39,421 Spory i zmartwienie 255 00:14:39,505 --> 00:14:41,632 Żałość, zagubienie 256 00:14:41,715 --> 00:14:43,800 Żałość, zagubienie 257 00:14:43,884 --> 00:14:49,515 Spory i zmartwienie 258 00:14:49,598 --> 00:14:53,352 W Schmigadoonie 259 00:14:53,435 --> 00:14:56,563 LAYTON NA BURMISTRZYNIĘ 260 00:14:58,732 --> 00:15:00,108 Wybacz, Pete! 261 00:15:01,193 --> 00:15:05,322 Napiszesz „Nie będę podglądał” 500 razy. 262 00:15:05,405 --> 00:15:08,200 Nie wstaniesz stąd, póki nie skończysz, zrozumiano? 263 00:15:15,999 --> 00:15:18,085 To oburzające. 264 00:15:20,045 --> 00:15:21,797 Pożyczysz na chwilę ołówek? 265 00:15:25,050 --> 00:15:28,428 Myślisz, że zrobiłem coś nie tak? 266 00:15:28,512 --> 00:15:30,722 Czemu twoja siostra tak się wściekła? 267 00:15:30,806 --> 00:15:32,349 A kto to wie? 268 00:15:34,810 --> 00:15:36,520 Pójdzie dwa razy szybciej. 269 00:15:37,980 --> 00:15:39,106 Sprawdźmy. 270 00:15:44,152 --> 00:15:45,654 Oszukujemy! 271 00:15:45,737 --> 00:15:47,447 Nie, nie uczę cię oszukiwać. 272 00:15:47,531 --> 00:15:49,783 To zasada z Koszykarza Buddy. 273 00:15:50,951 --> 00:15:53,954 O rany. Wyświetlają tu filmy, tak? 274 00:15:55,455 --> 00:15:56,373 Ruchome obrazy? 275 00:15:56,456 --> 00:15:59,334 Tak, psze pana. Widziałem jeden w kinematografie. 276 00:15:59,418 --> 00:16:03,172 Mężczyzna jechał na bicyklu. Jakby był tuż przede mną. 277 00:16:03,255 --> 00:16:06,091 Super. Koszykarz Buddy jest o psie, 278 00:16:06,175 --> 00:16:09,261 który dostaje się do szkolnej drużyny koszykówki, 279 00:16:09,344 --> 00:16:13,140 bo w regulaminie nie ma zapisu, który by tego zabraniał. 280 00:16:13,932 --> 00:16:18,228 Czyli nie oszukujemy, tylko wykorzystujemy lukę. 281 00:16:18,312 --> 00:16:19,646 Dzięki! 282 00:16:21,815 --> 00:16:23,984 Carson, ja tylko... 283 00:16:24,067 --> 00:16:27,821 Nie chcę, żebyś sobie pomyślał, że nie trzeba ciężko pracować. 284 00:16:28,655 --> 00:16:32,367 Albo że Koszykarz Buddy to dobry film. Nie umywa się do cyklisty. 285 00:16:42,085 --> 00:16:44,838 Usuwasz ze stopionej stali cząstki węgla, 286 00:16:44,922 --> 00:16:48,258 tak aby osiągnęła skład, który utrzyma tę mikrostrukturę. 287 00:16:51,845 --> 00:16:55,724 Kosz na śmieci ze stali nierdzewnej posłużył mi kiedyś za garnek 288 00:16:55,807 --> 00:16:58,519 i uratował Święto Dziękczynienia, więc dzięki. 289 00:17:00,771 --> 00:17:01,939 Chcę ci powiedzieć, 290 00:17:02,022 --> 00:17:06,234 że Jorge postradał zmysły, wybierając mnie zamiast ciebie. 291 00:17:06,318 --> 00:17:07,861 Mogłabyś mieć każdego. 292 00:17:07,944 --> 00:17:12,574 Alfred Hitchcock odmówiłby ciasta, żeby móc cię dręczyć. Miłość jest dziwna. 293 00:17:13,659 --> 00:17:16,203 To normalne, kochaniutka. 294 00:17:16,286 --> 00:17:18,704 Mężczyźni nie potrafią oprzeć się służce. 295 00:17:20,665 --> 00:17:22,416 Dzięki za wyrozumiałość. 296 00:17:22,501 --> 00:17:24,627 Czuję się teraz znacznie lepiej. 297 00:17:25,671 --> 00:17:28,006 Taki już mój los. 298 00:17:29,883 --> 00:17:31,635 Zaraz, dostałaś piosenkę? 299 00:17:31,718 --> 00:17:34,096 Dziwne. Przecież jesteś poboczną posta... 300 00:17:34,179 --> 00:17:35,931 Czekaj, mój plecak... 301 00:17:36,014 --> 00:17:41,311 Pokojówka mego Bjorna Była całkiem niepozorna 302 00:17:41,395 --> 00:17:44,147 Ale ten mój gach marzył o służkach 303 00:17:44,231 --> 00:17:47,025 I cały plan jak krew w piach 304 00:17:47,109 --> 00:17:49,695 Jestem piękna i bystra 305 00:17:49,778 --> 00:17:55,117 A zawsze kończę cała we łzach 306 00:17:55,200 --> 00:17:57,703 Może lepiej skup się na prowadzeniu? 307 00:17:57,786 --> 00:18:03,083 Mój Teksańczyk był z socjety Dziewka cerowała mu skarpety 308 00:18:03,166 --> 00:18:08,839 Gdy od cerowania przeszli do gruchania Mój związek zaliczył krach 309 00:18:08,922 --> 00:18:11,508 Nie ustaję w swych staraniach 310 00:18:11,592 --> 00:18:16,722 A zawsze kończę cała we łzach 311 00:18:16,805 --> 00:18:22,311 Miałam fioła na punkcie Rollsa Cole'a Chciałam oddać mu serce swe 312 00:18:22,394 --> 00:18:25,314 Ale gdy za kierownicą Zasiadło różowe lico 313 00:18:25,397 --> 00:18:27,316 Razem wykołowali mnie 314 00:18:29,276 --> 00:18:31,320 Jakim cudem to wciąż jedzie? 315 00:18:33,197 --> 00:18:35,782 Chyba znów na próżno czekam 316 00:18:35,866 --> 00:18:38,660 Bo pielęgniarkę ma mój lekarz 317 00:18:38,744 --> 00:18:41,330 Teraz ten fartuszek Chce niczym okruszek 318 00:18:41,413 --> 00:18:44,082 Zamieść mnie w kąt 319 00:18:44,166 --> 00:18:46,752 Liczę, żeś się zabawiła 320 00:18:46,835 --> 00:18:49,963 Bo twa godzina już wybiła 321 00:18:50,047 --> 00:18:54,551 Tym razem, ma miła Tym razem, ma miła 322 00:18:54,635 --> 00:18:58,430 Tak, tym razem, ma miła Nie będę 323 00:18:58,514 --> 00:19:04,269 Łzami się dławiła 324 00:19:11,401 --> 00:19:12,903 Co ty robisz? 325 00:19:13,695 --> 00:19:14,738 Wynocha. 326 00:19:15,739 --> 00:19:18,075 To stal nierdzewna? 327 00:19:18,158 --> 00:19:23,372 Nie próbuj mnie ugłaskiwać. Jorge jest mój. Kocham go. 328 00:19:23,455 --> 00:19:26,792 Mam dość słuchania, jaka to jestem szlachetna. 329 00:19:26,875 --> 00:19:28,669 Wynocha z mojego wozu! 330 00:19:30,963 --> 00:19:33,173 Nawet nie marz o powrocie. 331 00:19:34,091 --> 00:19:36,510 Tak nie można! Nie jestem tą złą! 332 00:19:36,593 --> 00:19:40,097 Ukradłaś mi narzeczonego i zniszczyłaś moją przyszłość. 333 00:19:40,180 --> 00:19:41,723 Jesteś tą złą. 334 00:19:42,474 --> 00:19:46,520 Nigdzie tego wyraźnie nie zaznaczają, ale myślę, że jesteś nazistką. 335 00:19:47,187 --> 00:19:49,690 Oczywiście, że jestem nazistką. 336 00:19:49,773 --> 00:19:51,400 Oddasz mi chociaż mój... 337 00:20:04,580 --> 00:20:06,874 Wyjaśnisz mi, o co chodzi? 338 00:20:07,499 --> 00:20:12,462 Chodzi o to, że cię okłamywałam. 339 00:20:13,422 --> 00:20:17,968 Wszystkich okłamywałam, a zwłaszcza Carsona. 340 00:20:21,638 --> 00:20:22,806 Nie jestem jego siostrą. 341 00:20:24,308 --> 00:20:25,851 Jestem jego matką. 342 00:20:30,731 --> 00:20:32,191 To nie tak miało być. 343 00:20:33,150 --> 00:20:35,611 Byłam taka młoda. Rodzice mnie wyrzucili. 344 00:20:35,694 --> 00:20:38,363 Trafiłam na oddział dla krnąbrnych dziewcząt, 345 00:20:38,447 --> 00:20:40,532 choć żadna z nas taka nie była. 346 00:20:42,367 --> 00:20:44,036 Kiedy urodził się Carson, 347 00:20:44,661 --> 00:20:47,706 powiedziałam wszystkim, jemu też, że jest moim bratem. 348 00:20:48,874 --> 00:20:51,793 Nie mogłam pozwolić, żeby Mildred Layton i jej kwoki 349 00:20:51,877 --> 00:20:54,796 dowiedziały się prawdy i zaczęły o nim gadać. 350 00:20:56,757 --> 00:20:58,592 Ale teraz, gdy już wiesz, 351 00:21:00,928 --> 00:21:04,097 zrozumiem, jeśli zechcesz ode mnie odejść. 352 00:21:04,181 --> 00:21:07,893 To nie zmienia tego, co do ciebie czuję. Ani trochę. 353 00:21:18,403 --> 00:21:21,657 Miałeś siedzieć w ławce, póki nie skończysz. 354 00:21:21,740 --> 00:21:23,992 Okłamałaś mnie! Kłamczucha! 355 00:21:24,618 --> 00:21:25,744 Carson, nie. 356 00:21:45,180 --> 00:21:46,807 Zgubiłeś moje serce. 357 00:21:46,890 --> 00:21:49,017 Dałam ci je, a ty je zgubiłeś! 358 00:21:49,101 --> 00:21:52,229 Na pewno ci go nie oddałem? Sprawdź w plecaku, bo... 359 00:21:52,312 --> 00:21:54,523 To czemu ja mam twoje serce? 360 00:21:59,319 --> 00:22:00,904 Może jestem tą złą. 361 00:22:07,369 --> 00:22:09,997 O nie, scena baletowa? 362 00:22:10,080 --> 00:22:12,374 Nie ma mowy, żadnego baletu, dobra? 363 00:22:12,457 --> 00:22:14,960 Są głupie i wkurzające. Spowalniają akcję. 364 00:22:15,043 --> 00:22:16,837 Nikt nie lubi tego tańcowania. 365 00:22:24,761 --> 00:22:28,015 Nie mam na to czasu. Muszę wrócić do Schmiga... 366 00:22:30,517 --> 00:22:33,437 W zasadzie nie muszę wracać, 367 00:22:33,520 --> 00:22:36,106 bo nikt tam na mnie nie czeka. 368 00:22:38,108 --> 00:22:40,235 Nie muszę nigdzie być, 369 00:22:40,319 --> 00:22:42,237 więc mogę być nigdzie. 370 00:22:53,207 --> 00:22:55,125 No proszę. 371 00:22:55,959 --> 00:22:57,669 Od małego chodzę po lesie, 372 00:22:57,753 --> 00:23:00,672 a dopiero teraz spotkałem 180-centymetrowego węża. 373 00:23:00,756 --> 00:23:03,467 Mam 185 cm wzrostu, a moje BMI wynosi 19... 374 00:23:07,304 --> 00:23:08,889 Ukradłeś mi dziewczynę. 375 00:23:09,765 --> 00:23:13,393 Nie jesteśmy razem. Spotyka się z doktorem Lopezem. 376 00:23:31,662 --> 00:23:34,581 Mówię o neonach, zadymionych barach 377 00:23:34,665 --> 00:23:36,792 Salonach bilardowych i latawicach 378 00:23:36,875 --> 00:23:38,877 Lubieżnicach rodzących bękarty 379 00:23:38,961 --> 00:23:41,004 Wulgarnych awanturnikach 380 00:23:41,088 --> 00:23:43,090 Diable tańczącym wam na ganku 381 00:23:43,173 --> 00:23:45,175 Kradnącym wasze dzieci o północy 382 00:23:45,259 --> 00:23:47,344 Parzących się krowach i owcach 383 00:23:47,427 --> 00:23:49,596 Znakach bestii na dziecięcych czołach 384 00:23:49,680 --> 00:23:53,642 Wszystko to dzięki Doktorowi Skinnerowi i pannie Gimble 385 00:23:53,725 --> 00:23:58,021 Lepiej pilnuj swego męża O swoją żonę się lękaj 386 00:23:58,105 --> 00:24:01,775 Bo czekają nas spory i udręka 387 00:24:01,859 --> 00:24:03,944 Mówię o sporach 388 00:24:04,027 --> 00:24:06,780 I zadręczaniu 389 00:24:06,864 --> 00:24:10,617 - A do tego ras krzyżowaniu - Zgroza 390 00:24:10,701 --> 00:24:12,744 Prośmy Pana 391 00:24:12,828 --> 00:24:14,997 O zbawienie 392 00:24:15,080 --> 00:24:18,458 Bo w Schmigadoonie mamy spory i zmartwienie 393 00:24:19,501 --> 00:24:21,670 Pora głosować 394 00:24:21,753 --> 00:24:24,006 Na pastorową 395 00:24:24,089 --> 00:24:27,301 Tylko ona nas uchroni Przed szatańską zmową 396 00:24:27,384 --> 00:24:28,385 Uchroń nas 397 00:24:28,468 --> 00:24:30,345 Prośmy ją 398 00:24:30,429 --> 00:24:32,598 O wybawienie 399 00:24:32,681 --> 00:24:35,434 Bo mamy spory i zmartwienie 400 00:24:35,517 --> 00:24:37,686 Spory i zmartwienie 401 00:24:37,769 --> 00:24:39,897 Żałość, zagubienie 402 00:24:39,980 --> 00:24:42,065 Żałość, zagubienie 403 00:24:42,149 --> 00:24:47,779 Spory i zmartwienie 404 00:24:47,863 --> 00:24:51,617 W Schmigadoonie 405 00:24:53,619 --> 00:24:55,621 Napisy: Daria Okoniewska