1 00:00:11,094 --> 00:00:14,097 LORNE MICHAELS PRZEDSTAWIA 2 00:00:41,291 --> 00:00:45,212 CZTERY LATA I DWA MIESIĄCE WCZEŚNIEJ 3 00:00:58,725 --> 00:01:00,227 Cudownie. 4 00:01:02,729 --> 00:01:07,109 Zwykle nie mówię tego po pierwszym razie z chłopakiem, 5 00:01:07,192 --> 00:01:13,323 a przez „chłopaka” rozumiem faceta, mężczyznę w stosownym wieku. 6 00:01:13,407 --> 00:01:18,078 Jednak chciałabym dać znać, że nie miałabym nic przeciwko, 7 00:01:18,161 --> 00:01:21,540 jeśli byłaby to jednorazowa przygoda. 8 00:01:21,623 --> 00:01:26,128 A jeśli miałaby to być wielorazowa przygoda, to też dobrze. 9 00:01:26,211 --> 00:01:28,213 Tak więc, no. 10 00:01:28,297 --> 00:01:32,968 A ty jak się na tę kwestię zapatrujesz? 11 00:01:34,761 --> 00:01:36,805 To nie jest przygoda na jedną noc. 12 00:01:37,931 --> 00:01:41,393 A więc... na dwie? 13 00:01:42,352 --> 00:01:47,524 Melisso, jesteś zachwycająca, zabawna, a do tego jesteś lekarką. 14 00:01:49,610 --> 00:01:51,820 Może na dwie noce. Może na trzy. 15 00:01:52,487 --> 00:01:55,199 Kto wie? Może to przygoda na całe życie. 16 00:01:55,282 --> 00:02:01,038 Ale czy moglibyśmy skupić się na tym, co jest teraz? 17 00:02:01,830 --> 00:02:02,831 Dobrze. 18 00:02:02,915 --> 00:02:04,124 Jestem w tym świetna. 19 00:02:05,250 --> 00:02:08,836 No dobrze. Czyli co, dwie noce? 20 00:02:08,920 --> 00:02:13,258 Dwie noce. Cała wieczność. Albo cokolwiek pomiędzy. 21 00:02:13,342 --> 00:02:15,802 Psuję nastrój, co nie? 22 00:02:21,058 --> 00:02:23,769 Czemu nie możemy przejść na drugą stronę? 23 00:02:23,852 --> 00:02:26,021 - Wiesz... - Co? 24 00:02:26,104 --> 00:02:27,523 To jakieś szaleństwo. 25 00:02:27,606 --> 00:02:29,858 Nadal próbuję to jakoś ogarnąć. 26 00:02:29,942 --> 00:02:33,904 Ale według tego skrzata nie łączy nas prawdziwa miłość. 27 00:02:33,987 --> 00:02:36,532 Nie kochasz mnie? 28 00:02:36,615 --> 00:02:38,283 Oczywiście, że cię kocham. 29 00:02:38,367 --> 00:02:39,910 To o co ci chodzi? 30 00:02:39,993 --> 00:02:41,203 O nic mi nie chodzi. 31 00:02:41,286 --> 00:02:45,541 Widać jakaś kosmiczna siła wydała wyrok na naszą niekorzyść. I tyle. 32 00:02:45,624 --> 00:02:49,503 Chcesz zakończyć związek, bo jakiś krasnal tak powiedział? 33 00:02:49,586 --> 00:02:54,216 Nie, próbuję tylko wykombinować, jak wrócić do normalnego świata. 34 00:02:54,299 --> 00:02:56,009 Ale nie jako para. 35 00:02:56,093 --> 00:02:57,427 Tak już próbowaliśmy. 36 00:02:57,928 --> 00:03:00,556 Czyli co? Chcesz spróbować z kimś innym? 37 00:03:02,474 --> 00:03:06,061 Błagam, zrobię wszystko, tylko nie śpiewajcie. 38 00:03:06,144 --> 00:03:08,605 Właśnie, musimy coś sobie wyja... 39 00:03:10,440 --> 00:03:14,987 Tak jak każdy pług Wyszczerbi się na kamieniu 40 00:03:15,070 --> 00:03:20,117 I nie ma ryby bez ości 41 00:03:20,200 --> 00:03:25,080 Tak jak słońce ulega zaćmieniu 42 00:03:25,163 --> 00:03:27,416 Tak bez sprzeczki 43 00:03:27,499 --> 00:03:32,671 Nie ma miłości 44 00:03:32,754 --> 00:03:34,506 Możecie nas zostawić? 45 00:03:34,590 --> 00:03:35,757 Prosimy. 46 00:03:35,841 --> 00:03:38,886 Najpierw ona mu dopieka tak jak umie 47 00:03:39,469 --> 00:03:42,097 On odpłaca pięknym za nadobne jej 48 00:03:43,182 --> 00:03:46,268 Ona złości się, bo on jej nie rozumie 49 00:03:47,144 --> 00:03:49,438 A on jej daje klapsa, że hej! 50 00:03:50,189 --> 00:03:52,733 Nie! Tak nie można. 51 00:03:52,816 --> 00:03:54,526 Chyba że za zgodą. 52 00:03:55,402 --> 00:04:01,700 To tylko ko-ko-kochanków spór 53 00:04:02,826 --> 00:04:06,079 Bo choć się sprzeczacie To przecież nie zrywacie 54 00:04:06,163 --> 00:04:10,000 Koniec już, już, już tych bzdur 55 00:04:10,083 --> 00:04:12,961 Toż to tylko kochanków spór 56 00:04:13,545 --> 00:04:14,546 Najpierw on: 57 00:04:15,130 --> 00:04:16,507 Nie będę się w to bawił. 58 00:04:16,589 --> 00:04:17,716 Potem ona: 59 00:04:17,798 --> 00:04:19,885 Nie masz ochoty gadać – szok! 60 00:04:19,968 --> 00:04:21,094 Później on: 61 00:04:21,762 --> 00:04:23,055 O co ci chodzi? 62 00:04:23,138 --> 00:04:24,139 Na co ona: 63 00:04:24,223 --> 00:04:26,391 Dokładnie o to, co usłyszałeś. 64 00:04:26,475 --> 00:04:27,726 Wtedy on: 65 00:04:27,809 --> 00:04:29,061 Nie potrafię przy nich. 66 00:04:29,144 --> 00:04:30,312 A ona na to: 67 00:04:30,395 --> 00:04:32,189 Ty nigdy nie potrafisz. 68 00:04:32,898 --> 00:04:36,818 Z tym wiążą się zaloty Że drzecie z sobą koty 69 00:04:36,902 --> 00:04:38,654 - Idziemy stąd. - Popieram. 70 00:04:42,950 --> 00:04:46,411 Adam z Ewą trosk nie mieli wcale 71 00:04:47,037 --> 00:04:49,540 Rajskie życie toczyło im się gładko 72 00:04:49,623 --> 00:04:50,749 No nie! 73 00:04:50,832 --> 00:04:54,253 Póki Adam nie rzekł: „Wybacz, ale 74 00:04:54,336 --> 00:04:57,130 Czy to ty obgryzłaś mi jabłko?” 75 00:04:57,714 --> 00:05:01,093 To tylko był 76 00:05:01,176 --> 00:05:04,847 Kochanków spór 77 00:05:04,930 --> 00:05:08,392 Bo choć się kłócicie To się nie rozchodzicie 78 00:05:08,475 --> 00:05:12,229 Koniec już, już, już tych bzdur 79 00:05:12,312 --> 00:05:14,982 Toż to tylko kochanków spór 80 00:05:15,858 --> 00:05:16,859 Najpierw ona: 81 00:05:16,942 --> 00:05:18,694 I co, poszukasz sobie innej? 82 00:05:18,777 --> 00:05:19,778 Potem on: 83 00:05:19,862 --> 00:05:21,947 Nie będę się kłócił w rytm muzyki. 84 00:05:22,030 --> 00:05:23,282 Później ona: 85 00:05:23,365 --> 00:05:25,075 Po prostu odpowiedz. 86 00:05:25,158 --> 00:05:26,159 Na co on: 87 00:05:26,243 --> 00:05:28,287 Tak! Jeśli dzięki temu stąd ucieknę. 88 00:05:28,370 --> 00:05:29,454 Wtedy ona: 89 00:05:29,538 --> 00:05:31,331 Wiedziałam! 90 00:05:31,415 --> 00:05:32,541 A on na to: 91 00:05:37,546 --> 00:05:39,756 Istne Żywe trupy w świecie Glee. 92 00:05:39,840 --> 00:05:41,717 - Obejrzałeś Glee? - Pobieżnie. 93 00:05:41,800 --> 00:05:44,803 Toż to tylko 94 00:05:44,887 --> 00:05:46,889 Kochanków spór 95 00:05:46,972 --> 00:05:48,223 Jasna cholera. 96 00:05:48,307 --> 00:05:51,518 Bo choć się wadzicie To związku nie kończycie 97 00:05:51,602 --> 00:05:54,396 Koniec już, już, już tych bzdur 98 00:05:55,147 --> 00:05:57,608 Toż to tylko kochanków spór 99 00:05:58,483 --> 00:06:01,945 On uprze się jak osioł Ona dosyć ma kolacji 100 00:06:02,029 --> 00:06:05,532 Są jak garnek i jak kocioł Oboje pewni swojej racji 101 00:06:05,616 --> 00:06:11,914 A kiedy wszystko szlag już wziął Całują się w cieniu akacji 102 00:06:14,166 --> 00:06:15,959 Czy to jest prawdziwa miłość? 103 00:06:16,043 --> 00:06:17,044 Co? 104 00:06:17,711 --> 00:06:21,298 Czy uważasz, że łączy nas prawdziwa miłość? 105 00:06:23,425 --> 00:06:24,510 Nie. 106 00:06:25,344 --> 00:06:27,429 Nie. Dobrze wiedzieć. 107 00:06:27,513 --> 00:06:32,100 Co to w ogóle znaczy „prawdziwa”? Jakby był jakiś idealny wzorzec miłości. 108 00:06:32,184 --> 00:06:33,393 Może to jakiś wymysł! 109 00:06:33,477 --> 00:06:36,188 Trudna nie znaczy nieosiągalna. 110 00:06:36,271 --> 00:06:39,233 Miłość wymaga pracy, ale ty nie masz na to ochoty. 111 00:06:39,316 --> 00:06:42,152 Wiesz co? Mam dosyć. To koniec. 112 00:06:42,236 --> 00:06:44,863 - Mel. - Mówię poważnie! Zrywam z tobą. 113 00:06:44,947 --> 00:06:48,700 Szukaj sobie prawdziwej miłości u kogoś innego, bo ja pasuję. 114 00:06:48,784 --> 00:06:51,203 To koniec. Jesteś do bani. 115 00:06:51,286 --> 00:06:53,622 Nienawidzę cię. Obyś zdechł. 116 00:06:54,331 --> 00:06:57,251 - Mel. - Przestań mi tu Melować, kretynie! 117 00:06:58,627 --> 00:07:00,963 Tak się właśnie kończy 118 00:07:01,046 --> 00:07:02,840 Tak się kończy kochanków 119 00:07:02,923 --> 00:07:06,009 Spór 120 00:07:34,079 --> 00:07:35,622 Panienka Melissa. 121 00:07:35,706 --> 00:07:38,125 O, pan burmistrz. Przepraszam, ja tylko... 122 00:07:38,208 --> 00:07:41,003 Wszystko w porządku? Płakałaś? 123 00:07:44,631 --> 00:07:46,550 Podejdź. Co się stało? 124 00:07:47,217 --> 00:07:48,886 Proszę się nie przejmować. 125 00:07:48,969 --> 00:07:52,723 Jako burmistrz przejmuję się wszystkim, co dzieje się w miasteczku. 126 00:07:53,765 --> 00:07:55,434 Co cię trapi? 127 00:07:55,517 --> 00:07:57,311 Zerwałam z Joshem. 128 00:07:57,394 --> 00:08:00,439 O nie. Może to tylko sprzeczka? 129 00:08:00,522 --> 00:08:02,524 Nie, na pewno nie. 130 00:08:04,193 --> 00:08:07,154 To koniec naszego związku. 131 00:08:07,237 --> 00:08:09,781 Melisso, tak mi przykro. 132 00:08:09,865 --> 00:08:12,201 Myślałam, że to ten jedyny. 133 00:08:12,284 --> 00:08:13,285 Widać... 134 00:08:13,952 --> 00:08:14,953 Nie wiem. 135 00:08:16,622 --> 00:08:19,833 Teraz cierpisz, ale twoja żałość kiedyś minie. 136 00:08:20,667 --> 00:08:25,839 Wkrótce zapomnisz o Joshu i znajdziesz lepszego absztyfikanta. 137 00:08:25,923 --> 00:08:27,299 To nie takie proste. 138 00:08:27,382 --> 00:08:29,384 Tego nie powiedziałem. 139 00:08:29,927 --> 00:08:32,929 Ale jestem pewien, że tak się stanie. 140 00:08:35,849 --> 00:08:41,313 Miłość gdzieś na ciebie czeka 141 00:08:42,523 --> 00:08:48,487 Pewnego dnia porwie cię jak rzeka 142 00:08:49,238 --> 00:08:55,827 Tak jak słońce Codziennie na niebo ucieka 143 00:08:55,911 --> 00:09:01,792 Tak na ciebie miłość gdzieś czeka 144 00:09:04,711 --> 00:09:05,963 Mam usiąść... 145 00:09:06,046 --> 00:09:08,841 A gdy go znajdziesz 146 00:09:08,924 --> 00:09:12,135 Nie zabrzmią dzwony 147 00:09:12,219 --> 00:09:15,389 Anielskie tony 148 00:09:15,472 --> 00:09:18,141 Nie wskażą drogi 149 00:09:18,809 --> 00:09:21,812 Lecz gdy go znajdziesz 150 00:09:21,895 --> 00:09:25,190 Głos twojej duszy 151 00:09:25,274 --> 00:09:28,819 Strach wszelki skruszy 152 00:09:28,902 --> 00:09:33,031 Prąc do zjednania 153 00:09:34,658 --> 00:09:39,246 On uśmiechnie się, ujmie twoją dłoń 154 00:09:39,329 --> 00:09:43,667 I poczujesz wnet upojenia toń 155 00:09:43,750 --> 00:09:47,880 A gdy pojmie cię w silne ramiona swe 156 00:09:47,963 --> 00:09:53,302 W mig zauważysz jak Krew w twoich żyłach wrze 157 00:09:53,385 --> 00:09:56,555 Nareszcie miłość zakazana 158 00:09:56,638 --> 00:10:02,352 Nie musi być już ukrywana 159 00:10:07,399 --> 00:10:11,945 Miłość gdzieś na ciebie 160 00:10:12,863 --> 00:10:19,828 Czeka 161 00:10:24,499 --> 00:10:27,920 Burmistrzu, jest pan tęczowy? 162 00:10:29,213 --> 00:10:30,214 Staram się. 163 00:10:31,340 --> 00:10:35,302 Dewiza Schmigadoonu brzmi: „Zawsze dążymy do pokoju i szczęścia”. 164 00:10:35,385 --> 00:10:39,556 Próbuję inspirować miasto radością we wszystkich kolorach tęczy. 165 00:10:41,433 --> 00:10:44,311 Choć bywa to niełatwe. 166 00:10:45,771 --> 00:10:47,147 Życie potrafi dokuczyć. 167 00:10:49,024 --> 00:10:53,904 Przychodzę tu w chwilach, w których chciałbym być tęczowym sobą... 168 00:10:57,199 --> 00:10:58,408 ale nie mogę. 169 00:11:01,203 --> 00:11:02,663 Panie burmistrzu, tak mi... 170 00:11:02,746 --> 00:11:04,957 Zasypuję cię swoimi troskami, 171 00:11:05,040 --> 00:11:07,584 a to ty potrzebujesz pocieszenia. 172 00:11:07,668 --> 00:11:09,711 Rozmowa z panem już mi pomogła. 173 00:11:09,795 --> 00:11:11,922 To dobrze, bo wiesz co? 174 00:11:13,090 --> 00:11:17,010 Każdy mieszkaniec Schmigadoonu zasługuje na prawdziwą miłość. 175 00:11:18,595 --> 00:11:20,514 Tak, ma pan rację. 176 00:11:26,603 --> 00:11:28,897 Za znalezienie prawdziwej miłości. 177 00:11:34,403 --> 00:11:35,571 Repryza. 178 00:11:37,447 --> 00:11:41,410 Miłość gdzieś na ciebie 179 00:11:41,493 --> 00:11:45,539 Czeka 180 00:11:49,918 --> 00:11:51,044 Wybacz, Pete. 181 00:11:51,128 --> 00:11:55,883 Czeka 182 00:12:00,262 --> 00:12:02,472 Dzień dobry, panie Skinner. 183 00:12:02,556 --> 00:12:04,892 Cześć. Betsy, prawda? 184 00:12:04,975 --> 00:12:07,102 Zapamiętał pan. 185 00:12:07,186 --> 00:12:09,062 To moje siostry: Laurey, Carrie, 186 00:12:09,146 --> 00:12:11,481 Nellie, Fiona, Cindy i mała Tootie. 187 00:12:11,565 --> 00:12:15,360 Czy to ten pan opowiedział żart o kamieniu? 188 00:12:15,444 --> 00:12:16,737 Tak, to on. 189 00:12:16,820 --> 00:12:18,947 Proszę opowiedzieć go raz jeszcze. 190 00:12:19,031 --> 00:12:20,574 Co, że spałem jak kamień? 191 00:12:21,950 --> 00:12:24,244 Mówiłam, że jest zabawny. 192 00:12:24,328 --> 00:12:26,997 Tak mi przykro z powodu waszego rozstania. 193 00:12:27,080 --> 00:12:31,251 Ale może na dzisiejszej licytacji znajdzie pan dla siebie nowy kosz. 194 00:12:31,335 --> 00:12:33,253 Nie, ja... 195 00:12:33,337 --> 00:12:35,380 Znaczy się... Co... Jaki... 196 00:12:35,464 --> 00:12:36,924 Jaki kosz? 197 00:12:37,007 --> 00:12:40,969 W trakcie dorocznej aukcji koszy zbieramy na nowe książki do biblioteki. 198 00:12:41,053 --> 00:12:43,263 Stare spaliła żona pastora. 199 00:12:43,847 --> 00:12:47,559 Panny szykują kosze piknikowe, a kawalerowie je licytują. 200 00:12:47,643 --> 00:12:51,230 Ten, kto da najwięcej, wygrywa kosz i kolację z panienką. 201 00:12:51,813 --> 00:12:53,941 A może nawet wyjątkowy deser. 202 00:12:54,024 --> 00:12:56,318 Kosze nie są podpisane, 203 00:12:56,401 --> 00:13:01,365 więc nikt nie zgadnie, który kosz jest mój – choćby chciał. 204 00:13:02,032 --> 00:13:04,243 To jak, panie Skinner? Przyjdzie pan? 205 00:13:04,952 --> 00:13:07,496 - Prosimy! - Tak, prosimy! 206 00:13:07,579 --> 00:13:10,541 Dobrze, w porządku, przyjdę. 207 00:13:10,624 --> 00:13:12,167 Żeby wesprzeć bibliotekę. 208 00:13:12,251 --> 00:13:14,670 I mówcie mi „doktorze Skinner”. 209 00:13:16,004 --> 00:13:19,132 Doktor? O rany! 210 00:13:20,133 --> 00:13:21,718 Zmykać mi stąd! 211 00:13:21,802 --> 00:13:23,929 Krzesła same się nie rozstawią. 212 00:13:24,012 --> 00:13:25,806 Do widzenia, doktorze. 213 00:13:26,390 --> 00:13:27,641 Miło było poznać. 214 00:13:28,684 --> 00:13:30,811 Mój kosz będzie na pana czekał. 215 00:13:31,770 --> 00:13:36,567 Owinęłam go różową, aksamitną wstążką. Pachnie brzoskwiniami i słodkim kremem. 216 00:13:37,901 --> 00:13:39,111 Do zobaczenia. 217 00:13:53,709 --> 00:13:55,836 Sprzedajesz teraz popcorn? 218 00:13:55,919 --> 00:13:59,173 Pomyślałem, że zajrzę na aukcję koszy. 219 00:14:00,507 --> 00:14:02,426 Żartujesz sobie? 220 00:14:03,093 --> 00:14:07,639 Zerwaliśmy dwie godziny temu, a ty już lecisz na aukcję koszy, 221 00:14:07,723 --> 00:14:10,851 na której mężczyźni licytują kobiety jak bydło. 222 00:14:10,934 --> 00:14:13,312 Wspieramy bibliotekę. 223 00:14:13,395 --> 00:14:16,231 Niech zgadnę. Masz na oku tę światłą kelnereczkę, 224 00:14:16,315 --> 00:14:18,734 która uśmiała się z kamiennego snu? 225 00:14:18,817 --> 00:14:20,986 Myślę, że rozbawił ją mój ton. 226 00:14:21,069 --> 00:14:25,157 Jesteś taki oczywisty. Nieważne. Zabaw się z tym nastoletnim banałem. 227 00:14:25,240 --> 00:14:26,366 Nie jest nastolatką. 228 00:14:26,450 --> 00:14:29,036 Ja tylko próbuję się stąd wydostać. Ty nie? 229 00:14:29,119 --> 00:14:32,456 Robię, co tylko mogę. 230 00:14:32,539 --> 00:14:36,418 Gdybym tylko wiedziała, że wystarczy śmiać się z byle czego. 231 00:14:36,502 --> 00:14:37,794 Jesteś niesprawiedliwa. 232 00:14:40,964 --> 00:14:43,133 Ty też tu utknęłaś. 233 00:14:43,217 --> 00:14:45,844 W prawdziwym świecie to nie przejdzie, 234 00:14:45,928 --> 00:14:50,682 ale skoro oboje utkwiliśmy tutaj, to może powinnaś zrobić swój kosz. 235 00:14:50,766 --> 00:14:53,769 Serio? Żeby kupił mnie dziad z czterema zębami? 236 00:14:53,852 --> 00:14:54,853 Podziękuję. 237 00:14:55,646 --> 00:14:58,190 W takim razie lepiej się tu rozgość. 238 00:14:58,273 --> 00:15:02,152 A teraz, jeśli pozwolisz, mam kosz do wylicytowania. 239 00:15:04,696 --> 00:15:06,156 Szałowy melonik. 240 00:15:06,240 --> 00:15:07,741 Zazdrościsz. 241 00:15:07,824 --> 00:15:09,076 Chyba ty! 242 00:15:11,203 --> 00:15:13,664 Aukcja koszy piknikowych. 243 00:15:32,599 --> 00:15:34,893 Panienka tego nie pije. 244 00:15:34,977 --> 00:15:36,979 To poncz dla jegomościów. 245 00:15:37,646 --> 00:15:38,814 Zakrapiany. 246 00:15:40,566 --> 00:15:43,235 Dzięki za ostrzeżenie, strażaku Larry. 247 00:15:45,153 --> 00:15:49,199 Już pora! Już pora! Możemy zaczynać aukcję! 248 00:15:49,283 --> 00:15:50,409 Co to za dzieciak? 249 00:15:51,118 --> 00:15:53,328 Ma za zadanie wszystko zapowiadać? 250 00:15:53,412 --> 00:15:55,914 To Carson, brat belferki Tate. 251 00:15:55,998 --> 00:15:59,293 Rodzice im umarli, więc wychowuje go sama. 252 00:15:59,376 --> 00:16:00,711 Nikt biedaka nie lubi. 253 00:16:00,794 --> 00:16:04,256 Wszystko przez to, że język nie mieści mu się w gębie. 254 00:16:05,632 --> 00:16:10,179 Panowie, czas potrząsnąć kiesą i wesprzeć bibliotekę. 255 00:16:10,262 --> 00:16:13,182 W odkupieniu książek, które niedawno zniszczono. 256 00:16:13,265 --> 00:16:15,100 - Były nieprzyzwoite. - Słucham? 257 00:16:15,184 --> 00:16:17,269 To były wielkie dzieła literatury. 258 00:16:17,352 --> 00:16:19,897 Chaucer, Wolter, Balzak. 259 00:16:19,980 --> 00:16:22,983 - Nie ma męża! - Wystarczy tego trajkotania. 260 00:16:23,066 --> 00:16:24,651 Wszyscy znacie zasady. 261 00:16:24,735 --> 00:16:28,030 Nie powinniście wiedzieć, za którym koszem stoi jaka panna. 262 00:16:28,113 --> 00:16:32,284 Ale jeśli ukochana szepnęła wam, jak wygląda jej kosz, mnie nic do tego. 263 00:16:35,412 --> 00:16:40,167 Wydaje mi się, czy czuję ciasto agrestowe? 264 00:16:40,250 --> 00:16:41,752 Ile dostanę za te delicje? 265 00:16:41,835 --> 00:16:44,338 - Dwa ósmaki od Prestona. - Trzy ósmaki! 266 00:16:44,421 --> 00:16:46,006 Cztery z tyłu od Barnaby! 267 00:16:46,089 --> 00:16:48,509 Widzę pięć, dziękuję. Sześć! Sześć ósmaków! 268 00:16:48,592 --> 00:16:51,178 Po raz pierwszy. Po raz drugi. 269 00:16:51,261 --> 00:16:53,472 Sprzedany Jeremiaszowi z przodu! 270 00:16:53,555 --> 00:16:56,225 - Ile to ósmak? - Dwanaście i pół centa. 271 00:16:56,308 --> 00:16:59,603 Po co ktoś wymyślił nazwę dla dwunastu i pół centa? 272 00:16:59,686 --> 00:17:01,855 Ile dostanę za ten? Dwa ósmaki. 273 00:17:01,939 --> 00:17:05,983 Trzy ósmaki. Cztery. Pięć. Sześć. Siedem ósmaków. 274 00:17:06,068 --> 00:17:08,904 Sprzedany dżentelmenowi w kapeluszu. 275 00:17:08,987 --> 00:17:11,073 Sprzedany wujowi Otisowi. 276 00:17:11,156 --> 00:17:13,200 Sprzedany Enochowi ze Schmigawieści. 277 00:17:13,282 --> 00:17:15,243 Sprzedany Curly'emu za pięć. 278 00:17:15,327 --> 00:17:17,329 Sprzedany Marcellusowi za trzy. 279 00:17:17,412 --> 00:17:20,332 Został nam tylko jeden kosz. 280 00:17:20,415 --> 00:17:24,837 Coś mi podpowiada, że ten będzie wielce popularny. 281 00:17:24,920 --> 00:17:27,839 Ile dostanę za tę perełkę? 282 00:17:27,923 --> 00:17:29,633 - Dwa ósmaki! - Cztery! 283 00:17:29,716 --> 00:17:31,426 - Cztery, dziękuję. - Cholewcia. 284 00:17:31,510 --> 00:17:33,554 - Sześć ósmaków! - Dwa dolary! 285 00:17:33,637 --> 00:17:34,763 Dwa dolary? 286 00:17:35,806 --> 00:17:38,308 Jeszcze nigdy tyle nie dano. 287 00:17:39,142 --> 00:17:41,520 Dwa dolary po raz pierwszy... 288 00:17:41,603 --> 00:17:43,105 Dwa dolary i dwa ósmaki! 289 00:17:44,565 --> 00:17:46,316 No to policytowane. 290 00:17:46,400 --> 00:17:51,572 Wygląda na to, że kosz trafi do Henry'ego za dwa dolary i dwa ósmaki. 291 00:17:51,655 --> 00:17:54,491 Po raz pierwszy, po raz drugi. 292 00:17:54,575 --> 00:17:56,410 Proszę poczekać, burmistrzu. 293 00:17:59,413 --> 00:18:00,747 Dwadzieścia dolarów. 294 00:18:01,957 --> 00:18:06,128 Sprzedany nowoprzybyłemu panu Skinnerowi za 20 dolarów. 295 00:18:06,753 --> 00:18:08,422 To doktor Skinner. 296 00:18:10,007 --> 00:18:14,178 - Na marginesie, ja też jestem lekarką. - Jako kobieta? 297 00:18:14,261 --> 00:18:19,892 Mogę śmiało powiedzieć, że aukcja odniosła niebywały sukces. 298 00:18:19,975 --> 00:18:22,227 - Dzięki naszym licytantom... - Chwilunia. 299 00:18:22,311 --> 00:18:25,439 Wybaczcie, przepraszam. 300 00:18:25,522 --> 00:18:28,025 To jeszcze nie koniec aukcji. 301 00:18:29,443 --> 00:18:32,988 Przygotowałaś swój kosz, panno Melisso? 302 00:18:33,071 --> 00:18:36,283 To ja jestem koszem, misiaczku. 303 00:18:38,619 --> 00:18:42,247 Chyba nie zrozumiałaś zasad aukcji. 304 00:18:42,331 --> 00:18:44,917 Wręcz przeciwnie. Dobrze wiem, jak to działa. 305 00:18:45,000 --> 00:18:49,421 Ci napaleni popaprańcy licytują kobiety, jakby były kawałkami mięsa. 306 00:18:50,589 --> 00:18:51,965 Zaskoczę was. 307 00:18:52,049 --> 00:18:54,510 Ten kawałek mięsa posiada mózg. 308 00:18:54,593 --> 00:18:57,888 Na dodatek wypełniony myślami i pomysłami. 309 00:18:57,971 --> 00:19:00,349 Zaczynamy imprezę. 310 00:19:00,432 --> 00:19:02,601 Kto ma ochotę na ten mięsny kosz? 311 00:19:03,685 --> 00:19:05,896 Mel, zejdź stamtąd, proszę. 312 00:19:05,979 --> 00:19:08,857 Sam sobie stąd zejdź. Po prostu jesteś zazdrosny. 313 00:19:08,941 --> 00:19:13,445 A właśnie! Tam, skąd pochodzimy, 20 dolarów to tyle co nic. 314 00:19:13,529 --> 00:19:17,699 Starczy na średnią pizzę, więc się tak nie podniecajcie. 315 00:19:20,035 --> 00:19:22,371 No dobrze, zatem... 316 00:19:23,330 --> 00:19:25,791 zacznijmy licytację od dwóch ósmaków. 317 00:19:25,874 --> 00:19:27,125 Dostanę dwa? 318 00:19:29,670 --> 00:19:30,921 Dwa na początek. 319 00:19:32,047 --> 00:19:36,260 To może jeden? Jeden ósmak za uroczą pannę Melissę. 320 00:19:39,638 --> 00:19:41,098 Pięć centów? 321 00:19:42,349 --> 00:19:43,642 Mamy pięć centów! 322 00:19:43,725 --> 00:19:47,396 Nie, ja tylko chciałem zapytać, bo nie rozumiem – ciasto jest? 323 00:19:48,438 --> 00:19:50,732 Nie, dostaniesz coś lepszego. 324 00:19:50,816 --> 00:19:52,651 - Tort? - Nie. 325 00:19:52,734 --> 00:19:59,449 Silną, niezależną kobietę, która już nigdy nie będzie mierzyła zbyt nisko. 326 00:19:59,533 --> 00:20:01,201 To kto chce mnie kupić? 327 00:20:01,994 --> 00:20:04,580 - Henry! - Nie, ja też mam pytanie. 328 00:20:04,663 --> 00:20:07,666 Czy panienka będzie skłonna upiec kiedyś ciasto? 329 00:20:07,749 --> 00:20:13,380 Nie! Żadnych ciast ani przetworów. Licytujecie wyłącznie mnie. 330 00:20:14,173 --> 00:20:15,382 No co jest? 331 00:20:15,465 --> 00:20:18,051 Jestem atrakcyjna, wykształcona. 332 00:20:18,135 --> 00:20:22,055 Dobrze zarabiam. Jestem wolontariuszką, a przynajmniej zamierzam być. 333 00:20:22,139 --> 00:20:23,932 I jestem zabawna. Stul dziób! 334 00:20:24,016 --> 00:20:25,726 Dobrze o tym wiesz! 335 00:20:25,809 --> 00:20:28,061 No dalej! Zaczynajcie. 336 00:20:29,938 --> 00:20:31,315 Panowie, 337 00:20:31,398 --> 00:20:33,025 dla dobra biblioteki. 338 00:20:35,736 --> 00:20:36,778 Dwa dolary. 339 00:20:40,532 --> 00:20:41,700 Wszystko, co mam. 340 00:20:42,409 --> 00:20:45,829 Danny Bailey daje dwa dolary. Raz, dwa i sprzedana! 341 00:20:47,039 --> 00:20:48,749 Widziałeś? 342 00:20:48,832 --> 00:20:52,419 Ten przystojniak kupił mnie za dwa dolary. 343 00:20:52,503 --> 00:20:55,380 Sypnąłeś groszem, Danny Bailey. 344 00:20:55,464 --> 00:20:57,508 Cóż, to było ciekawe. 345 00:20:57,591 --> 00:21:00,719 Jak widać, oznaczenia na misach z ponczem nie działają. 346 00:21:00,802 --> 00:21:02,179 Miłego wieczoru. 347 00:21:02,262 --> 00:21:05,766 NIE KRĘPUJ SIĘ! TUNEL MIŁOŚCI 348 00:21:05,849 --> 00:21:08,936 Trzymał mnie pan w niepewności. 349 00:21:10,437 --> 00:21:14,191 Nie podobają mi się ci nowi przybysze i ich nowomodne pomysły. 350 00:21:14,274 --> 00:21:15,526 Nie pasują tutaj. 351 00:21:16,109 --> 00:21:19,571 - No nie wiem. - Wiem, że nie wiesz, dlatego ci mówię. 352 00:21:20,447 --> 00:21:22,157 Muszą odejść. 353 00:21:24,952 --> 00:21:28,580 - Danny Bailey. - Przyznaję się do wszystkiego. 354 00:21:28,664 --> 00:21:32,376 A co z domniemaniem niewinności? Możesz też podważyć dowody. 355 00:21:32,459 --> 00:21:35,128 Prokuratura nawaliła. Sprawę umorzono. 356 00:21:36,088 --> 00:21:37,172 Podoba mi się tu. 357 00:21:37,256 --> 00:21:39,174 Dobrze się bawisz? Ja też. 358 00:21:39,258 --> 00:21:41,760 Dużo lepiej niż Josh i ta głupiutka kelnerka. 359 00:21:41,844 --> 00:21:43,887 - Nie sądzisz? - Tak sądzę. 360 00:21:43,971 --> 00:21:46,598 Podoba ci się ten pluszowy miś? 361 00:21:46,682 --> 00:21:48,100 Jest dziwny. 362 00:21:48,183 --> 00:21:49,601 - Chcesz go? - Tak. 363 00:21:49,685 --> 00:21:51,562 - Wygrasz go dla mnie? - O nie. 364 00:21:51,645 --> 00:21:55,107 Jesteś silną, niezależną kobietą. Sama go wygrasz. 365 00:21:56,400 --> 00:21:59,653 KAŻDY WYGRYWA! SPRAWDŹ SWOJE UMIEJĘTNOŚCI 366 00:22:01,697 --> 00:22:03,657 Zaraz, to prawdziwa strzelba? 367 00:22:03,740 --> 00:22:05,117 Tak. 368 00:22:05,200 --> 00:22:08,579 Lewą ręką trzymaj lufę u podstawy, 369 00:22:08,662 --> 00:22:10,747 a palec połóż na spuście. 370 00:22:10,831 --> 00:22:12,124 Ostrożnie. 371 00:22:12,207 --> 00:22:16,044 Jeśli odpowiednio pociągniesz – nawet delikatnie – wystrzeli. 372 00:22:16,128 --> 00:22:19,381 Kontroluj uścisk i pamiętaj – 373 00:22:19,464 --> 00:22:22,801 został stworzony, by eksplodować. 374 00:22:23,594 --> 00:22:25,137 - Danny? - Tak, Melisso? 375 00:22:25,971 --> 00:22:28,098 To może być nieco skomplikowane, 376 00:22:28,182 --> 00:22:31,935 bo nie myślę już trzeźwo w kategoriach przyzwolenia, 377 00:22:32,019 --> 00:22:36,982 ale w głowie mam tylko to, jak cudownie pachnie twoja szyja 378 00:22:37,065 --> 00:22:41,278 i że własną matkę rzuciłabym pod autobus, 379 00:22:41,361 --> 00:22:44,156 byle tylko móc cię dosiąść. 380 00:22:45,449 --> 00:22:48,577 Jesteś zabawna, dziecino. Czym jest autobus? 381 00:22:50,078 --> 00:22:52,539 Wygrałaś. 382 00:22:55,375 --> 00:22:57,127 Cały twój, Melisso. 383 00:22:57,211 --> 00:22:59,963 Nawet to, jak... 384 00:23:00,047 --> 00:23:04,176 wypowiadasz moje imię sprawia, że trzęsą mi się nogi. 385 00:23:04,259 --> 00:23:06,637 To dla mnie coś nowego. 386 00:23:06,720 --> 00:23:09,681 Zwykle jestem zrównoważona i racjonalna. 387 00:23:09,765 --> 00:23:11,016 W to mi graj! 388 00:23:11,642 --> 00:23:13,519 - Słucham? - Tak jest. 389 00:23:13,602 --> 00:23:16,772 Lubię samodzielnie myślące kobiety. Chociaż czasami... 390 00:23:18,106 --> 00:23:19,525 lepiej się zapomnieć. 391 00:23:25,697 --> 00:23:26,865 Co teraz czujesz? 392 00:23:28,158 --> 00:23:30,035 A niech mnie! Dostałam piosenkę? 393 00:23:30,661 --> 00:23:33,330 Moją własną piosenkę? Nie może być! 394 00:23:38,335 --> 00:23:42,673 Jeśli chodzi o miłość i romanse 395 00:23:42,756 --> 00:23:47,052 Zawsze starannie obliczałam szanse 396 00:23:47,135 --> 00:23:51,849 Sztywniejsza od żabci w formaldehydzie 397 00:23:51,932 --> 00:23:56,186 Teraz dam ponieść się przygodzie 398 00:23:57,145 --> 00:23:58,981 Jest nawet w mojej tonacji. 399 00:24:01,441 --> 00:24:03,986 A co z drogą, którą obrałaś? 400 00:24:04,069 --> 00:24:05,863 Jest dla mięczaków 401 00:24:05,946 --> 00:24:08,615 Ponoć nigdy z niej nie zbaczałaś 402 00:24:08,699 --> 00:24:10,409 Daj mi parę buziaków 403 00:24:10,492 --> 00:24:14,913 Zawsze ze swym sumieniem w zgodzie 404 00:24:14,997 --> 00:24:19,293 Lecz teraz dam ponieść się przygodzie 405 00:24:24,506 --> 00:24:28,760 Śpiewająco, śpiewająco 406 00:24:28,844 --> 00:24:33,640 Idzie mi to śpiewająco 407 00:24:33,724 --> 00:24:38,145 Ciekawe, jakie nowe smaki tu odkryję 408 00:24:38,228 --> 00:24:42,816 Te spodnie sięgają ci niemal po szyję 409 00:24:42,900 --> 00:24:45,527 A co z byciem grzeczną? 410 00:24:45,611 --> 00:24:47,446 Dziś będę psotnicą 411 00:24:47,529 --> 00:24:50,199 Oddaną sprawie i skuteczną? 412 00:24:50,282 --> 00:24:51,992 Ale powiało kaplicą 413 00:24:52,075 --> 00:24:56,413 Pokaż mi to Czego odmawiałam na co dzień 414 00:24:56,496 --> 00:25:00,709 Pora dać ponieść się przygodzie 415 00:25:52,553 --> 00:25:55,180 No to kawałek się przeszliśmy. 416 00:25:55,764 --> 00:25:58,183 Pomyślałam, że dobrze będzie uciec. 417 00:25:58,267 --> 00:26:00,602 Zwłaszcza od bezdusznej panny Melissy. 418 00:26:00,686 --> 00:26:03,063 Nie rozmawiajmy o Melissie. 419 00:26:03,814 --> 00:26:05,566 Biedaku. 420 00:26:05,649 --> 00:26:07,609 Musi pan bardzo cierpieć. 421 00:26:08,235 --> 00:26:12,239 Ale bez obaw. Betsy sprawi, że doktor zaraz poczuje się lepiej. 422 00:26:13,407 --> 00:26:14,616 Co pan na to? 423 00:26:15,534 --> 00:26:17,536 Nie krępuj się. 424 00:26:21,081 --> 00:26:23,834 Uwielbiam to miejsce. 425 00:26:24,418 --> 00:26:27,462 Uczniowie liceum nazywają je „Dziewiczym Szczytem”. 426 00:26:27,546 --> 00:26:30,674 To tutaj przychodzą na „pikniki”. 427 00:26:31,800 --> 00:26:35,053 Nie żebym tu bywała. 428 00:26:37,514 --> 00:26:39,725 Ale jeśli byś tu bywała, 429 00:26:39,808 --> 00:26:41,727 byłoby to bardzo dawno temu, 430 00:26:41,810 --> 00:26:44,104 bo wtedy chodziłaś jeszcze do liceum. 431 00:26:44,188 --> 00:26:45,272 Prawda? 432 00:26:45,355 --> 00:26:49,943 Spójrz! Huśtałam się na niej tego lata, kiedy skończyłam 14 lat. 433 00:26:50,861 --> 00:26:52,821 Mam wrażenie, jakby to było wczoraj. 434 00:26:52,905 --> 00:26:54,364 Ale nie było, prawda? 435 00:26:54,448 --> 00:26:59,661 A tam rośnie wyjątkowe drzewko, które papa zasadził w dniu moich urodzin. 436 00:27:00,579 --> 00:27:02,206 O nie. 437 00:27:02,289 --> 00:27:04,249 Jesteś bardzo młoda. 438 00:27:04,333 --> 00:27:08,629 Myślę, że powinniśmy ustalić pewne zasady dotyczące tego, 439 00:27:08,712 --> 00:27:11,798 do czego może między nami dojść. 440 00:27:12,883 --> 00:27:14,468 Doktorze Skinner, 441 00:27:14,551 --> 00:27:17,888 skąd myśl, że dojdzie do czegokolwiek? 442 00:27:17,971 --> 00:27:20,516 Ma pan o mnie błędne wyobrażenie. 443 00:27:21,225 --> 00:27:25,354 Inne dziewczęta uśmiechają się zalotnie 444 00:27:25,437 --> 00:27:29,525 Kiedy tylko zauważą jakieś spodnie 445 00:27:29,608 --> 00:27:34,696 Wraz z zachodem słońca Przestają się pilnować 446 00:27:34,780 --> 00:27:38,825 Lecz ja chcę cnotę do ślubu zachować 447 00:27:40,202 --> 00:27:42,829 Dobrze wiedzieć, bo jest pewna sprawa. 448 00:27:42,913 --> 00:27:44,540 Jesteś zbyt młoda... 449 00:27:44,623 --> 00:27:48,126 Inne dziewczęta odsłaniają ciało 450 00:27:48,210 --> 00:27:52,631 Żeby chłopcom w głowach zaszumiało 451 00:27:53,340 --> 00:27:57,845 Pozwalają na to, za co powinny strofować 452 00:27:57,928 --> 00:28:02,266 Lecz ja chcę cnotę do ślubu zachować 453 00:28:06,186 --> 00:28:08,814 Dostaję jakby sprzeczne sygnały. 454 00:28:11,024 --> 00:28:14,862 Kochanie, jesteś jak narkotyk 455 00:28:14,945 --> 00:28:17,364 Tracę już zmysły 456 00:28:17,447 --> 00:28:21,577 Obyś wciąż poczuła mój dotyk 457 00:28:21,660 --> 00:28:23,912 Moje opory prysły 458 00:28:23,996 --> 00:28:30,294 Chcesz sprawdzić, co jest w środku? 459 00:28:30,377 --> 00:28:31,545 Tak. 460 00:28:31,628 --> 00:28:36,133 Pora na przejażdżkę 461 00:28:36,216 --> 00:28:43,182 Kotku 462 00:28:47,519 --> 00:28:49,354 Ale po co czekać? 463 00:28:54,443 --> 00:28:56,445 Lepiej zacznij się oświadczać. 464 00:29:01,617 --> 00:29:04,661 Najpierw ona mu dopieka tak jak umie 465 00:29:05,495 --> 00:29:08,081 On odpłaca pięknym za nadobne jej 466 00:29:09,291 --> 00:29:12,169 Ona złości się, że on jej nie rozumie 467 00:29:13,086 --> 00:29:15,714 A on jej daje klapsa, że hej! 468 00:29:20,844 --> 00:29:27,476 To tylko ko-ko-kochanków spór 469 00:29:28,018 --> 00:29:31,271 Bo choć się sprzeczacie To przecież nie zrywacie 470 00:29:31,355 --> 00:29:35,192 Koniec już, już, już tych bzdur 471 00:29:35,275 --> 00:29:38,153 Toż to tylko kochanków spór 472 00:29:38,862 --> 00:29:40,113 Najpierw on 473 00:29:42,032 --> 00:29:43,158 Potem ona 474 00:29:45,452 --> 00:29:49,373 Z tym wiążą się zaloty Że drzecie z sobą koty 475 00:29:55,921 --> 00:29:59,591 Adam z Ewą trosk nie mieli wcale 476 00:29:59,675 --> 00:30:02,511 Rajskie życie toczyło im się gładko 477 00:30:03,303 --> 00:30:06,723 Póki Adam nie rzekł: „Wybacz, ale 478 00:30:06,807 --> 00:30:10,102 Czy to ty obgryzłaś mi jabłko?” 479 00:30:10,185 --> 00:30:13,564 To tylko był 480 00:30:13,647 --> 00:30:17,317 Kochanków spór 481 00:30:17,401 --> 00:30:20,863 Bo choć się kłócicie To się nie rozchodzicie 482 00:30:20,946 --> 00:30:22,656 Koniec już, już, już tych bzdur 483 00:30:22,739 --> 00:30:24,741 Napisy: Daria Okoniewska