1 00:00:11,094 --> 00:00:14,097 LORNE MICHAELS PRZEDSTAWIA 2 00:01:12,656 --> 00:01:15,868 Przyj! Dobrze! Tak trzymaj! 3 00:01:15,951 --> 00:01:18,328 Jeszcze raz, przyj! 4 00:01:18,412 --> 00:01:20,247 Dasz radę, Holly! 5 00:01:20,330 --> 00:01:21,874 Powiedz jej, że da radę. 6 00:01:23,208 --> 00:01:26,211 Ted mówi, że dasz radę. 7 00:01:37,139 --> 00:01:39,057 PIERWSZE SPOTKANIE 8 00:01:54,990 --> 00:01:56,617 Ja załatwiam to kopniakiem. 9 00:01:56,700 --> 00:01:57,993 - Mówisz? - Tak. 10 00:01:59,036 --> 00:02:00,162 W to miejsce. 11 00:02:01,163 --> 00:02:03,582 Jeśli chcesz, mogę cię wyręczyć. 12 00:02:03,665 --> 00:02:06,752 Od podstawówki radzę sobie sama, więc... 13 00:02:09,086 --> 00:02:12,799 Czyli co, jeden kopniak, a potem stanie się magia? 14 00:02:33,529 --> 00:02:35,447 DOKŁADNIE ROK PÓŹNIEJ 15 00:02:37,199 --> 00:02:39,868 To był najlepszy rok mojego życia. 16 00:02:39,952 --> 00:02:43,121 Nigdy nie sądziłam, że może mnie z kimś aż tyle łączyć. 17 00:02:43,872 --> 00:02:47,709 Mam w tobie obrońcę i powiernika. 18 00:02:47,793 --> 00:02:52,130 Mogę się przed tobą otworzyć, bo mnie nie oceniasz i zawsze wspierasz. 19 00:02:52,714 --> 00:02:55,592 Kocham cię. Za nas. 20 00:02:56,635 --> 00:02:57,761 Czuję to samo. 21 00:02:59,137 --> 00:02:59,972 No co? 22 00:03:00,556 --> 00:03:02,015 „Czuję to samo”? 23 00:03:02,099 --> 00:03:04,643 No tak. Stukniemy się? 24 00:03:04,726 --> 00:03:09,481 To nasza pierwsza rocznica. Spodziewałam się czegoś więcej. 25 00:03:10,732 --> 00:03:13,694 Przepraszam, zerkną państwo na tacę deserów? 26 00:03:14,653 --> 00:03:15,779 Jasne, czemu nie? 27 00:03:20,534 --> 00:03:22,035 Szczęśliwej rocznicy. 28 00:03:23,579 --> 00:03:25,747 DOKŁADNIE TRZY LATA PÓŹNIEJ 29 00:03:43,432 --> 00:03:46,185 27 KROKÓW DO WSPANIAŁEGO ZWIĄZKU 30 00:03:46,810 --> 00:03:48,020 Nie, to moje. 31 00:03:54,902 --> 00:03:57,070 DOKŁADNIE DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ 32 00:03:57,154 --> 00:04:00,991 Czym jest Miłosny Szlak Świętego Serca? 33 00:04:01,074 --> 00:04:04,328 Sześć lat temu zauważyliśmy z Joanną coś, 34 00:04:04,411 --> 00:04:06,955 co nas bardzo podłamało. 35 00:04:07,039 --> 00:04:09,708 Tyle par się ze sobą rozstaje. 36 00:04:09,791 --> 00:04:12,211 Świat przepełniają złamane serca. 37 00:04:12,294 --> 00:04:14,463 Dlatego szukaliśmy z Marvem sposobu 38 00:04:14,546 --> 00:04:18,466 na odłączenie par od świata i ponowne połączenie ich ze sobą. 39 00:04:18,550 --> 00:04:22,513 Zanim wyruszycie w drogę, sprawdźcie, co dla was przygotowaliśmy. 40 00:04:22,596 --> 00:04:23,722 W mieszkach miłości. 41 00:04:23,805 --> 00:04:30,145 Najważniejsze są serca z waszymi imionami, wyrzeźbione ze świętego kamienia Chippewa. 42 00:04:30,229 --> 00:04:35,108 Codziennie przekazujcie je swojej połówce, kontemplując, co właściwie oznacza 43 00:04:35,192 --> 00:04:37,945 - oddanie komuś serca. - Śliczne. 44 00:04:38,028 --> 00:04:41,698 Możecie zbaczać ze szlaku, ale nie odchodźcie od niego za daleko. 45 00:04:41,782 --> 00:04:44,034 W lesie nie ma zasięgu. 46 00:04:44,117 --> 00:04:46,537 Nie chcemy, żeby ktoś się przekręcił. 47 00:04:46,620 --> 00:04:47,704 Jasne. 48 00:04:47,788 --> 00:04:51,708 Mówię poważnie, parę osób ostatnio zginęło. 49 00:04:51,792 --> 00:04:56,213 Wykorzystajcie ten czas, aby pogłębić wiążące was uczucie. 50 00:04:56,296 --> 00:04:58,090 Nie martwcie się chmurami. 51 00:04:58,173 --> 00:05:02,386 Niebo wkrótce się rozjaśni. Przez resztę tygodnia będzie słonecznie. 52 00:05:04,179 --> 00:05:05,556 - Mel! - Zostaw mnie! 53 00:05:05,639 --> 00:05:10,561 Miałem na myślę rezygnację z wędrówki, a nie z naszego związku! 54 00:05:10,644 --> 00:05:15,482 Daj już spokój! Błądzimy od kilku godzin, nie mamy zasięgu, jesteśmy przemoknięci, 55 00:05:15,566 --> 00:05:17,693 a ty jeszcze się o coś wściekasz. 56 00:05:17,776 --> 00:05:19,570 „O coś”? 57 00:05:19,653 --> 00:05:21,238 Zgubiłeś moje serce. 58 00:05:21,321 --> 00:05:23,198 Dałam ci je, a ty je zgubiłeś. 59 00:05:23,282 --> 00:05:24,950 Mel, to był kamień. 60 00:05:25,033 --> 00:05:28,954 To był symbol. Dając ci go, nadałam mu znaczenie. 61 00:05:29,037 --> 00:05:32,833 Na pewno ci go nie oddałem? Sprawdź w plecaku, bo jestem pewien... 62 00:05:32,916 --> 00:05:35,252 To czemu ja mam twoje serce? 63 00:05:36,545 --> 00:05:39,339 No dobra, to co? Mam iść i go szukać? 64 00:05:39,423 --> 00:05:42,092 Dobrze, zrobię to. Przetrząsnę cały las 65 00:05:42,176 --> 00:05:45,470 w poszukiwaniu kamienia z rowkiem – tego właśnie chcesz? 66 00:05:45,554 --> 00:05:46,722 Tak. 67 00:05:47,931 --> 00:05:49,474 Skarbie, to tylko kamień. 68 00:05:49,558 --> 00:05:52,603 Po co my to robimy, skoro ty się nawet nie starasz? 69 00:05:52,686 --> 00:05:54,980 Ja nawet nie wiem, po co w ogóle to robimy. 70 00:05:55,063 --> 00:05:59,443 - Nie chcesz ulepszyć naszego związku? - Nasz związek ma się dobrze. 71 00:05:59,526 --> 00:06:02,321 Ma się... dobrze. 72 00:06:02,404 --> 00:06:05,824 Czy wszystko musi być idealne? Nie może być wystarczające? 73 00:06:05,908 --> 00:06:08,118 Pewnie, udawaj, że nic się nie dzieje. 74 00:06:08,202 --> 00:06:09,828 Tak jest łatwiej. 75 00:06:09,912 --> 00:06:11,371 Wykończy mnie to. 76 00:06:13,373 --> 00:06:15,250 Zaraz, co to było? 77 00:06:15,334 --> 00:06:17,294 - Dzwony? - Też je słyszysz? 78 00:06:18,128 --> 00:06:20,756 To są dzwony, które słyszysz tylko ty? 79 00:06:27,012 --> 00:06:29,473 Za mostem musi być jakieś miasto. 80 00:06:30,849 --> 00:06:31,934 Też widzisz most? 81 00:06:32,601 --> 00:06:33,977 Darowałbyś już sobie. 82 00:07:00,546 --> 00:07:01,797 To było dziwne. 83 00:07:02,840 --> 00:07:04,299 Przestało padać. 84 00:07:05,425 --> 00:07:06,718 „Schmigadoon”? 85 00:07:06,802 --> 00:07:08,303 DĄŻYMY DO POKOJU I SZCZĘŚCIA 86 00:07:08,387 --> 00:07:10,347 Marzę tylko o normalnym kibelku. 87 00:07:10,430 --> 00:07:12,558 A te sztuczne rośliny? 88 00:07:12,641 --> 00:07:14,601 Może oszczędzają wodę. 89 00:07:22,401 --> 00:07:23,569 A to co? 90 00:07:26,572 --> 00:07:30,242 I czemu zewsząd słychać muzykę? 91 00:07:30,325 --> 00:07:33,036 Witajcie w naszej mieścinie 92 00:07:33,120 --> 00:07:35,330 Gdzie przyjaciół czeka na was lik 93 00:07:36,540 --> 00:07:38,792 Nikt tutaj nie smuci się 94 00:07:38,876 --> 00:07:40,210 Cześć wam. 95 00:07:40,294 --> 00:07:42,296 Witaj, Pete. 96 00:07:42,379 --> 00:07:48,844 Pewnie się zastanawiacie, jak nazywamy 97 00:07:48,927 --> 00:07:55,934 To magiczne, najpiękniejsze I najwspanialsze miejsce, jakie znamy 98 00:07:57,686 --> 00:07:59,271 Co jest grane? 99 00:07:59,354 --> 00:08:02,816 Może to taka atrakcja. Jak skansen w Williamsburgu. 100 00:08:06,445 --> 00:08:09,698 Schmigadoon 101 00:08:09,781 --> 00:08:12,993 Tonie rok cały wśród słonecznych łun 102 00:08:13,076 --> 00:08:16,413 Nęci zapachem kwiecistych lagun 103 00:08:21,001 --> 00:08:25,214 - Nie mamy biletów, nie płaciliśmy za to. - Przestań, niech śpiewają. 104 00:08:25,297 --> 00:08:28,717 Schmigadoon 105 00:08:28,800 --> 00:08:32,179 Ostoi i ciepła prawdziwy biegun 106 00:08:32,261 --> 00:08:35,390 Idylli i szczęścia klarowny zwiastun 107 00:08:39,186 --> 00:08:42,606 Gdzie każdy człek i zwierz swoją rolę ma 108 00:08:42,688 --> 00:08:46,068 A chłop wesoło ciężki pług swój pcha 109 00:08:46,151 --> 00:08:50,531 Drzewa rosną wysoko W miasteczku Schmigadoon 110 00:08:51,114 --> 00:08:55,035 - To uroczę. - Urocze? Czuję się jak w Kulcie. 111 00:08:56,119 --> 00:09:00,165 Emma Tate, belferka prężna Czasu w szkole nie zmitręża 112 00:09:00,249 --> 00:09:02,793 28 lat i wciąż niezamężna 113 00:09:04,419 --> 00:09:08,674 Farmer McDonough syna chciał Jednak los mu same córki dał 114 00:09:08,757 --> 00:09:10,926 Jak którą tkniesz, to w skórę dam 115 00:09:12,803 --> 00:09:14,680 Wybacz, Pete! 116 00:09:14,763 --> 00:09:16,974 Larry Bean każdy pożar zdławi 117 00:09:17,057 --> 00:09:19,017 Helen Pritt chór nasz prowadzi 118 00:09:19,101 --> 00:09:21,144 Doktor leczy, gdy coś boli 119 00:09:21,228 --> 00:09:23,188 A ja wkraczam, jak to spartoli 120 00:09:23,272 --> 00:09:25,357 Wkracza, jak on to spartoli 121 00:09:25,440 --> 00:09:27,568 Czy Pete'owi nic nie jest? 122 00:09:27,651 --> 00:09:29,361 Henry Brown nas ochładza 123 00:09:29,444 --> 00:09:31,238 Madam Vina nam doradza 124 00:09:31,321 --> 00:09:33,365 W szopie siedzi Buford Riggs 125 00:09:33,448 --> 00:09:35,742 W świniach wzbudzam strachu kwik 126 00:09:35,826 --> 00:09:37,578 Wzbudza strachu kwik 127 00:09:38,620 --> 00:09:40,080 To burmistrz! 128 00:09:40,622 --> 00:09:44,084 - To się nigdy nie skończy. - Cicho, to burmistrz. 129 00:09:44,168 --> 00:09:46,545 Jako burmistrz Schmigadoonu 130 00:09:47,546 --> 00:09:50,841 Jestem dumny z naszego podejścia 131 00:09:50,924 --> 00:09:52,801 Motto miasta brzmi: 132 00:09:52,885 --> 00:09:56,972 Zawsze dążymy do pokoju i szczęścia 133 00:09:57,556 --> 00:09:59,558 Motto miasta brzmi: 134 00:09:59,641 --> 00:10:05,856 Zawsze dążymy do pokoju i szczęścia 135 00:10:05,939 --> 00:10:06,940 Jednak... 136 00:10:07,024 --> 00:10:08,901 To pani Layton. 137 00:10:08,984 --> 00:10:12,696 Jeśli Schmigadoon ma się ostać 138 00:10:12,779 --> 00:10:16,158 Nieskazitelnie czysty musi pozostać 139 00:10:16,241 --> 00:10:19,870 Ojców ta ziemia i naszych dziadów 140 00:10:19,953 --> 00:10:24,791 Musi przestrzegać boskiego ładu 141 00:10:26,710 --> 00:10:27,836 I wszyscy! 142 00:10:30,464 --> 00:10:33,634 Schmigadoon 143 00:10:33,717 --> 00:10:37,513 Gdzie południe obwieszcza dzwonów bim, bam, bum 144 00:10:37,596 --> 00:10:40,474 A dostawca Wells Fargo Przywiózł mi harpun 145 00:10:42,476 --> 00:10:44,394 Wybacz, Pete. 146 00:10:44,478 --> 00:10:47,523 Gdzie mężczyźni mogą marzyć do woli 147 00:10:47,606 --> 00:10:51,068 A kobietom u ich boku trwać przystoi 148 00:10:51,151 --> 00:10:54,571 Przyjmie w swe mury każdego I małego, i dużego 149 00:10:54,655 --> 00:10:58,158 Nikt tu nie leje wody Parasol jest do ochłody 150 00:10:58,242 --> 00:11:02,162 Nazywamy to miejsce 151 00:11:02,246 --> 00:11:05,290 Schmiga 152 00:11:09,002 --> 00:11:15,551 S-C-H-M-I-G-A-D-O-O-Och! 153 00:11:16,301 --> 00:11:19,888 Schmigadoon! 154 00:11:22,975 --> 00:11:25,811 Zrobiliście to. 155 00:11:25,894 --> 00:11:27,688 - Możemy iść? - Już? 156 00:11:27,771 --> 00:11:31,567 Wiesz, że nie cierpię musicali. Są kompletnie nieżyciowe. 157 00:11:31,650 --> 00:11:34,820 Ale magiczne młoty już ci nie przeszkadzają. 158 00:11:34,903 --> 00:11:39,032 To co innego. Thor jest bogiem i dlatego Mjollnir do niego wraca. 159 00:11:39,116 --> 00:11:42,786 - Witajcie. - Nie każ mi rozmawiać z aktorami. 160 00:11:42,870 --> 00:11:46,874 Wiesz, jak mnie to... Pan burmistrz! 161 00:11:46,957 --> 00:11:49,209 Witajcie w Schmigadoonie. 162 00:11:49,293 --> 00:11:51,962 Burmistrz Alojzy Menlove do waszych usług. 163 00:11:52,045 --> 00:11:53,797 To moja żona, Florence. 164 00:11:53,881 --> 00:11:55,299 Przypinki dla was. 165 00:11:55,382 --> 00:11:59,678 - Wprawdzie znów nie mam oponenta... - Ale kto nie lubi przypinek? 166 00:12:01,346 --> 00:12:03,849 - Jestem Melissa, a to Josh. - Miło poznać. 167 00:12:03,932 --> 00:12:06,018 Zatrzymacie się w gospodzie, prawda? 168 00:12:06,101 --> 00:12:09,980 Pokochacie to miejsce. Spędziliśmy tam noc poślubną. 169 00:12:10,063 --> 00:12:12,232 Oczywiście snu zaznaliśmy niewiele, 170 00:12:12,316 --> 00:12:14,234 bo z tyłu trzymają koguty. 171 00:12:14,943 --> 00:12:17,362 - Rozumiem. - Właściwie mieliśmy już iść... 172 00:12:17,446 --> 00:12:22,201 Kilka ostatnich nocy spaliśmy na ziemi, więc czemu mielibyśmy odmówić łóżka? 173 00:12:22,284 --> 00:12:23,660 Zatem postanowione. 174 00:12:24,244 --> 00:12:26,788 Carson, biegnij szybko do gospody 175 00:12:26,872 --> 00:12:30,250 i uprzedź Harvey'ego, że mamy dwoje specjalnych gości. 176 00:12:30,334 --> 00:12:31,877 Tak jest! 177 00:12:34,046 --> 00:12:38,425 Tworzycie niezwykłą i egzotyczną parę. 178 00:12:38,509 --> 00:12:40,344 Nie widzę obrączek. 179 00:12:40,427 --> 00:12:42,721 - Nie jesteśmy małżeństwem. - Absolutnie. 180 00:12:43,305 --> 00:12:44,640 - Serio? - No co? 181 00:12:44,723 --> 00:12:48,977 Nazywam się Mildred Layton, a to mój mąż – wielebny Layton. 182 00:12:49,061 --> 00:12:53,106 - Wyprostuj się, Howardzie. - Liczę, że zostaniecie do niedzieli. 183 00:12:53,190 --> 00:12:55,609 Wasza obecność uświetniłaby nabożeństwo. 184 00:12:55,692 --> 00:12:58,695 Do niedzieli już dawno nas tu nie będzie. 185 00:12:58,779 --> 00:13:01,615 - Gdzie ta gospoda? - Tędy proszę. 186 00:13:03,158 --> 00:13:06,578 Zachowuj się. Starają się nas ugościć. 187 00:13:06,662 --> 00:13:08,664 Całkiem tu nowocześnie. 188 00:13:08,747 --> 00:13:11,542 Widziałeś ten różnorodny etnicznie zespół. 189 00:13:11,625 --> 00:13:16,421 Jakoś mam wrażenie, że żonie pastora nasza różnorodność nie przypadła do gustu. 190 00:13:16,505 --> 00:13:19,508 Co ty na to, panienko? Masz ochotę na przejażdżkę? 191 00:13:21,009 --> 00:13:22,177 Pierwszą ja stawiam. 192 00:13:23,095 --> 00:13:25,514 Trzymaj się z daleka, Danny Bailey. 193 00:13:25,597 --> 00:13:28,392 Tacy jak ty tylko szkodzą temu miastu. 194 00:13:28,475 --> 00:13:30,227 Wcale tak pani nie myśli. 195 00:13:30,310 --> 00:13:31,478 Wręcz przeciwnie. 196 00:13:31,562 --> 00:13:36,316 Jesteś łajdakiem, szubrawcem i – wybaczcie mój język – wałkoniem. 197 00:13:36,400 --> 00:13:41,029 Chodźmy, gospoda jest tam. Nie marnujcie czasu na tego wyrzutka. 198 00:13:41,655 --> 00:13:44,658 Zdaje się, że wpadłaś w oko miejscowemu rozrabiace. 199 00:13:44,741 --> 00:13:47,953 - Będę musiał skopać mu tyłek. - Chciałabym to zobaczyć. 200 00:13:49,413 --> 00:13:51,707 TUNEL MIŁOŚCI - NIE KRĘPUJ SIĘ! 201 00:13:51,790 --> 00:13:53,709 GOSPODA SCHMIGADOON 202 00:13:58,255 --> 00:14:02,009 Przepraszam, że musieli państwo czekać. To o was mówi całe miasto? 203 00:14:02,092 --> 00:14:04,511 - Zapewne szukacie pokoju. - Dwóch pokoi. 204 00:14:06,054 --> 00:14:07,347 Nie są małżeństwem. 205 00:14:07,431 --> 00:14:10,851 Doskonale znasz zasady panujące w naszym mieście. 206 00:14:10,934 --> 00:14:13,896 Tak, oczywiście, pani Layton. 207 00:14:13,979 --> 00:14:15,189 Dwa pokoje. 208 00:14:16,231 --> 00:14:18,108 Już rozumiem. 209 00:14:18,192 --> 00:14:21,278 Pani jest żoną pastora, a my żyjemy w grzechu. 210 00:14:21,361 --> 00:14:23,197 „Skończymy w piekle!” 211 00:14:24,364 --> 00:14:26,033 Prosimy jeden pokój. 212 00:14:28,952 --> 00:14:31,872 Przykro mi, proszę pana. Taka jest polityka miasta. 213 00:14:31,955 --> 00:14:35,000 Słuchaj no, panie gospodarzu. 214 00:14:35,083 --> 00:14:40,839 - Nie mam siły bawić się w wasze gierki... - Spokojnie, to jedna noc. Weźmiemy dwa. 215 00:14:40,923 --> 00:14:43,133 Wspaniale. Należy się jeden dolar. 216 00:14:44,218 --> 00:14:45,427 Dobrze. 217 00:14:50,140 --> 00:14:52,809 Oto jeden dolar za dwa pokoje. 218 00:14:52,893 --> 00:14:54,394 Uprzejmie dziękuję. 219 00:14:54,478 --> 00:14:56,188 To jakiś obłęd. 220 00:14:56,271 --> 00:15:00,150 Żeby było jasne – wkurzasz się, bo dwa pokoje kosztują tylko dolara? 221 00:15:00,234 --> 00:15:01,735 Nie, ja tylko... 222 00:15:01,818 --> 00:15:05,822 Nie mam ochoty udawać, że żyjemy w dawnych czasach. 223 00:15:05,906 --> 00:15:10,994 Nie chcę ci mówić, jak masz się czuć, ale może zmienisz nastawienie? 224 00:15:11,620 --> 00:15:14,122 Ja chcę tylko wynająć wspólny pokój, 225 00:15:14,206 --> 00:15:18,168 podłączyć się do Wi-Fi i sprawdzić wynik meczu oraz pocztę. 226 00:15:18,252 --> 00:15:21,046 Listonosz będzie dopiero za tydzień. 227 00:15:21,129 --> 00:15:22,756 Nienawidzę cię. 228 00:15:26,301 --> 00:15:27,970 Jesteście naprawdę świetni. 229 00:15:32,558 --> 00:15:36,228 Dobra, zgodzę się, że to miejsce jest nieco odjechane. 230 00:15:36,311 --> 00:15:40,190 Dziękuję. To dla mnie ważne, żebyśmy mogli razem ponarzekać. 231 00:15:40,274 --> 00:15:42,359 Wiem, kochanie. Dla mnie też. 232 00:15:42,442 --> 00:15:46,905 Przepraszam, trochę przegiąłem. Po prostu życzę im wszystkim śmierci. 233 00:15:46,989 --> 00:15:47,990 Już dobrze. 234 00:15:49,241 --> 00:15:51,785 Wiesz, na co mam ochotę? 235 00:15:51,869 --> 00:15:57,332 Na długi, gorący prysznic, a potem przejażdżkę Tunelem Miłości. 236 00:15:57,416 --> 00:15:59,835 - Serio? - Wiem, że to tandeta, 237 00:15:59,918 --> 00:16:01,795 ale co innego jest tu do roboty? 238 00:16:01,879 --> 00:16:03,380 Może być romantycznie. 239 00:16:04,506 --> 00:16:07,092 Mówisz i masz. Wpadnę o siódmej. 240 00:16:07,176 --> 00:16:08,802 Będę czekać. 241 00:16:08,886 --> 00:16:13,348 I wiesz co? Co prawda wynajęliśmy dwa pokoje, 242 00:16:13,432 --> 00:16:15,851 ale nie musimy z obu korzystać. 243 00:16:16,977 --> 00:16:19,271 Wiesz, co mam na myśli? 244 00:16:28,197 --> 00:16:29,406 Okropne miejsce. 245 00:16:29,489 --> 00:16:31,325 - Widzimy się o siódmej. - Super. 246 00:17:15,493 --> 00:17:17,538 TUNEL MIŁOŚCI 247 00:17:22,416 --> 00:17:27,005 - Dobry wieczór, panienko. - Dobry wieczór panu. 248 00:17:27,089 --> 00:17:29,466 Nie zostaliśmy sobie przedstawieni. 249 00:17:29,550 --> 00:17:31,093 Na imię mi Danny. 250 00:17:32,094 --> 00:17:35,264 - Danny Bailey. - Ach tak, szubrawiec. 251 00:17:35,347 --> 00:17:36,765 Jestem Melissa. Gimble. 252 00:17:40,185 --> 00:17:42,312 Pięknie tu nocą. 253 00:17:42,396 --> 00:17:43,814 I już nie samotnie. 254 00:17:45,065 --> 00:17:46,358 Oferta wciąż ważna. 255 00:17:46,441 --> 00:17:48,902 Stawiam pierwszą przejażdżkę. Drugą też. 256 00:17:49,486 --> 00:17:53,740 - Dziękuję, podziwiam tylko... okolicę. - Zabawna jesteś, dziecino. 257 00:17:54,867 --> 00:17:58,871 - Ile płatków. - To normalne o tej porze roku. 258 00:17:59,663 --> 00:18:02,541 Każdy podmuch wiatru je podrywa. 259 00:18:02,624 --> 00:18:05,002 Zatem, masz już wybranka? 260 00:18:05,085 --> 00:18:07,379 Tak, mam wybranka. 261 00:18:07,462 --> 00:18:11,842 Nie ma nic przeciwko twoim nocnym spacerom i rozmowom z obcymi mężczyznami? 262 00:18:12,509 --> 00:18:14,219 Cóż, on jest... 263 00:18:15,554 --> 00:18:17,306 Jakie było pytanie? 264 00:18:17,389 --> 00:18:21,226 Co mają oznaczać te podchody? Chcesz, bym się w tobie zadurzył? 265 00:18:21,810 --> 00:18:23,103 Słucham? Nie. 266 00:18:23,187 --> 00:18:26,023 To skąd u mnie te szaleńcze myśli? 267 00:18:26,815 --> 00:18:28,901 - Naprawdę nie... - Zapamiętaj sobie. 268 00:18:28,984 --> 00:18:32,571 Danny Bailey nie da się usidlić żadnej kobiecie – co to to nie! 269 00:18:32,654 --> 00:18:33,655 Jasne. 270 00:18:33,739 --> 00:18:40,162 Gdy wiewiórka pragnie wiewiórki Nie szuka zażyłości 271 00:18:40,245 --> 00:18:41,371 O, prywatny pokaz. 272 00:18:42,998 --> 00:18:46,668 A gdy rudzik jest rozochocony 273 00:18:46,752 --> 00:18:50,672 Nie myśli wcale o przyszłości 274 00:18:50,756 --> 00:18:52,257 Jesteś naprawdę dobry. 275 00:18:52,341 --> 00:18:56,845 Jestem niczym zwierzę żyjące w dziczy 276 00:18:56,929 --> 00:19:02,100 A oto prawda, z którą ty musisz się liczyć 277 00:19:02,184 --> 00:19:03,852 Zmień agenta. 278 00:19:07,481 --> 00:19:14,279 Nie poskromisz mnie Ten byczek na wolność się rwie 279 00:19:14,363 --> 00:19:21,203 Kowbojka z prerii w gorącym El Paso Uśmiechając się, wyciągnęła lasso 280 00:19:21,286 --> 00:19:27,292 A ja wtedy docisnąłem gaz, o! Nie poskromisz mnie 281 00:19:34,174 --> 00:19:40,848 Nie poskromisz mnie Jestem jak wiatr, co fale tnie 282 00:19:40,931 --> 00:19:44,518 Muzyczka imieniem Annabella 283 00:19:44,601 --> 00:19:47,980 Chciała mieć we mnie kawalera 284 00:19:48,063 --> 00:19:53,861 Lecz ja wiodę życie a capella Nie poskromisz mnie 285 00:19:53,944 --> 00:19:56,822 Przenigdy 286 00:19:58,073 --> 00:20:01,952 Ale gdyby którejś się udało 287 00:20:02,035 --> 00:20:09,042 Byłaby właśnie taka, jak ty 288 00:20:20,053 --> 00:20:24,808 - Nie tańczę. Uczyłam się stepować... - Dajmy pomówić naszym ciałom. 289 00:20:24,892 --> 00:20:27,728 Jak by nie patrzeć, usta są częścią naszych ciał. 290 00:20:44,286 --> 00:20:47,789 I nawet mam przed oczami 291 00:20:48,332 --> 00:20:55,088 Przyszłość stojącą przed nami 292 00:20:58,133 --> 00:21:01,470 Przytulny, mały domek Otoczony białym płotem 293 00:21:01,553 --> 00:21:04,640 I traktor, który wiecznie szwankuje 294 00:21:06,183 --> 00:21:09,436 I dumna panna młoda Której świeża uroda 295 00:21:09,520 --> 00:21:12,856 Pozostałe panny deklasuje 296 00:21:12,940 --> 00:21:16,902 Mielibyśmy dzieci bez liku 297 00:21:16,985 --> 00:21:22,074 Dwie córki dla ciebie Dla mnie dwóch smyków 298 00:21:22,157 --> 00:21:24,284 Wszystkie nie powinny być nasze? 299 00:21:24,868 --> 00:21:28,705 Wzajemna miłość Będzie nam drogowskazem 300 00:21:28,789 --> 00:21:33,836 Aż w końcu śmierć zabierze nas razem 301 00:21:35,379 --> 00:21:37,047 Ale tak się nie stanie. 302 00:21:37,130 --> 00:21:40,342 Bo nie poskromisz 303 00:21:40,425 --> 00:21:47,057 Mnie 304 00:21:48,809 --> 00:21:50,978 Wspaniale. 305 00:21:51,061 --> 00:21:53,480 To była bardzo ładna piosenka. 306 00:21:54,273 --> 00:21:55,274 Jaka piosenka? 307 00:21:55,941 --> 00:21:58,277 Ta, którą właśnie mi zaśpiewałeś. 308 00:21:58,360 --> 00:21:59,778 Śpiewałem? 309 00:22:02,155 --> 00:22:04,950 Późno już. Jestem zmęczona. 310 00:22:05,033 --> 00:22:06,660 Robi się dziwnie. 311 00:22:06,743 --> 00:22:10,372 Dziękuję i życzę dobrej nocy. 312 00:22:18,922 --> 00:22:20,257 Przepraszam za wczoraj. 313 00:22:21,508 --> 00:22:23,927 Nawet nie wiem, kiedy zasnąłem. 314 00:22:25,179 --> 00:22:29,975 Za to dzisiaj spędzimy w Tunelu Miłości tyle czasu, ile tylko zechcesz. 315 00:22:30,058 --> 00:22:32,561 Obejdzie się. Umieram z głodu. 316 00:22:32,644 --> 00:22:34,062 Zamówimy coś? Kelnerka! 317 00:22:36,231 --> 00:22:39,151 Dzień dobry, jak się państwo mają? Dobrze spaliście? 318 00:22:39,234 --> 00:22:41,528 Tak, Betsy. Spałem jak kamień. 319 00:22:44,114 --> 00:22:46,283 O rany, „jak kamień”? 320 00:22:46,366 --> 00:22:49,077 To takie śmieszne. Przecież kamienie nie śpią. 321 00:22:49,161 --> 00:22:51,038 Jest pan bardzo zabawny! 322 00:22:51,121 --> 00:22:53,457 - Nie aż tak. - Albo w ogóle. 323 00:22:53,540 --> 00:22:55,334 - Możemy coś zamówić? - Pewnie. 324 00:22:55,417 --> 00:22:59,421 Mają państwo szczęście. Dzisiaj serwujemy naszą słynną leguminę. 325 00:22:59,505 --> 00:23:01,673 Leguminę? Co to jest? 326 00:23:01,757 --> 00:23:02,966 Słucham? 327 00:23:03,842 --> 00:23:07,054 Nigdy nie próbowała pani leguminy? 328 00:23:07,137 --> 00:23:09,139 Nigdy nie jadła leguminy! 329 00:23:09,806 --> 00:23:13,602 O nie, piosenka. Zaczęłaś nową piosenkę. 330 00:23:13,685 --> 00:23:15,771 Legumina 331 00:23:20,526 --> 00:23:21,902 Musimy to oglądać? 332 00:23:23,195 --> 00:23:27,366 Luba kocha leguminę Bez ustanku ją je 333 00:23:27,449 --> 00:23:31,495 Czasami sobie myślę Kocha ją bardziej czy mnie? 334 00:23:31,578 --> 00:23:34,540 Kocha ją bardziej czy mnie? 335 00:23:35,791 --> 00:23:40,087 Luby kocha leguminę I wiecznie czuje głód 336 00:23:40,170 --> 00:23:43,882 Jak chce się nią zajadać Niech szykuje lepiej ślub 337 00:23:43,966 --> 00:23:46,927 Niech szykuje lepiej ślub 338 00:23:50,222 --> 00:23:52,683 Legumina, leci ślina I rozkwita słodka mina 339 00:23:52,766 --> 00:23:55,102 Legumina, cud-malina Stół ugina pod nią się 340 00:23:55,185 --> 00:23:57,646 Legumina, leci ślina I rozkwita słodka mina 341 00:23:57,729 --> 00:23:59,982 Legumina, cud-malina Stół ugina pod nią się 342 00:24:00,065 --> 00:24:02,234 Kto chce leguminy? 343 00:24:02,317 --> 00:24:04,695 My chcemy leguminy 344 00:24:04,778 --> 00:24:07,030 Kto chce leguminy? 345 00:24:07,114 --> 00:24:09,408 My chcemy leguminy 346 00:24:12,911 --> 00:24:15,706 - Co? - Chyba mamy zaśpiewać kolejną zwrotkę. 347 00:24:15,789 --> 00:24:18,792 - Ani mi się waż. - Chodź, będzie fajnie. 348 00:24:18,876 --> 00:24:20,878 Nie. Nawet nie próbuj. 349 00:24:20,961 --> 00:24:22,546 Nie znam leguminy 350 00:24:22,629 --> 00:24:23,630 Czemu? 351 00:24:24,214 --> 00:24:26,758 I jest to wielka szkoda 352 00:24:27,593 --> 00:24:29,636 Lecz jeśli macie zbytek 353 00:24:29,720 --> 00:24:30,637 „Zbytek”? 354 00:24:30,721 --> 00:24:32,723 To dajcie mi spróbować 355 00:24:32,806 --> 00:24:35,225 To damy ci spróbować 356 00:24:51,825 --> 00:24:55,787 Przedziwne uczucie. Jakbym znała słowa tej piosenki. 357 00:24:55,871 --> 00:24:57,789 Niesamowite. Możemy już stąd iść? 358 00:24:57,873 --> 00:24:59,750 - Co? Czemu? - Serio pytasz? 359 00:24:59,833 --> 00:25:02,753 Przez ostatnie pięć minut razem z całym miastem 360 00:25:02,836 --> 00:25:04,338 śpiewałaś o leguminie. 361 00:25:04,421 --> 00:25:06,465 Czy ktoś powiedział „legumina”? 362 00:25:06,548 --> 00:25:08,008 Spadamy stąd. 363 00:25:08,091 --> 00:25:10,761 Teraz ty zacząłeś. 364 00:25:12,137 --> 00:25:16,058 Źle się z tym czuję. Byli tacy mili, a my uciekliśmy bez pożegnania. 365 00:25:16,141 --> 00:25:18,852 Znowu zaczęliby śpiewać. Przeżyją. 366 00:25:23,106 --> 00:25:24,274 Co? 367 00:25:27,110 --> 00:25:28,278 Zaraz. 368 00:25:32,366 --> 00:25:33,867 Co jest grane? 369 00:25:33,951 --> 00:25:37,329 - Jakby nie było drogi powrotnej. - Oczywiście, że jest. 370 00:25:40,457 --> 00:25:44,545 Czuję się nieswojo. To wygląda jak jakaś magia albo... 371 00:25:44,628 --> 00:25:46,380 - Żadna magia. - To co? 372 00:25:46,463 --> 00:25:49,258 Nie wiem. Może to jakiś podstępny most. 373 00:25:49,341 --> 00:25:51,426 Podstępny most? Czyli jaki? 374 00:25:51,510 --> 00:25:53,136 Właśnie taki, OK? 375 00:25:55,597 --> 00:25:56,849 Mam pomysł. 376 00:26:18,620 --> 00:26:20,205 To się nie dzieje naprawdę. 377 00:26:22,666 --> 00:26:25,544 O co chodzi, Josh? Co to ma być? 378 00:26:28,088 --> 00:26:32,718 Wkroczywszy do Schmigadoon 379 00:26:32,801 --> 00:26:37,556 Na długo już zostaniesz tu 380 00:26:37,639 --> 00:26:43,437 W granicach jego będziesz żyć 381 00:26:43,520 --> 00:26:48,609 Aż prawdziwej miłości utkasz nić 382 00:26:49,401 --> 00:26:54,823 Póki jej nie znajdziesz, zostaniesz tu 383 00:26:55,532 --> 00:27:01,663 Gdzie musical grają dzień po dniu 384 00:27:10,005 --> 00:27:11,298 Czy to był leprechaun? 385 00:27:13,091 --> 00:27:14,301 Tak. 386 00:27:16,428 --> 00:27:18,180 Mówił coś. O czym on mówił? 387 00:27:18,889 --> 00:27:19,973 Nie wiem. 388 00:27:20,057 --> 00:27:24,770 Bardziej skupiłem się na tym, jak moje wyobrażenie dotyczące tego, 389 00:27:24,853 --> 00:27:29,399 co jest prawdziwe, legło w gruzach, bo widziałem krasnoludka! 390 00:27:30,275 --> 00:27:32,319 „Gdzie musical grają dzień po dniu”. 391 00:27:36,949 --> 00:27:40,077 To nie jest atrakcja turystyczna. 392 00:27:40,160 --> 00:27:41,620 To musical. 393 00:27:41,703 --> 00:27:43,997 Trafiliśmy do musicalu. 394 00:27:44,081 --> 00:27:45,707 Błagam, tylko nie to. 395 00:27:45,791 --> 00:27:48,752 Żeby się wydostać, musimy znaleźć prawdziwą miłość. 396 00:27:48,836 --> 00:27:51,797 - Ja ciebie kocham, a ty mnie? - Oczywiście. 397 00:27:52,548 --> 00:27:54,842 Spróbujmy jeszcze raz. Znamy już zasady. 398 00:27:54,925 --> 00:27:56,218 Racja. 399 00:27:57,469 --> 00:27:58,637 Kocham cię. 400 00:27:59,638 --> 00:28:01,098 Ja ciebie też. 401 00:28:01,181 --> 00:28:03,267 Słyszałeś, panie Skrzacie? 402 00:28:03,350 --> 00:28:04,685 Kochamy się. 403 00:28:20,284 --> 00:28:22,995 Witajcie w naszej mieścinie 404 00:28:23,078 --> 00:28:25,289 Gdzie przyjaciół czeka na was lik 405 00:28:26,498 --> 00:28:29,209 Nikt tutaj nie smuci się 406 00:28:29,293 --> 00:28:32,254 - Cześć wam. - Witaj, Pete. 407 00:28:32,337 --> 00:28:38,802 Pewnie się zastanawiacie, jak nazywamy 408 00:28:38,886 --> 00:28:45,893 To magiczne, najpiękniejsze Najwspanialsze miejsce, jakie znamy 409 00:28:52,983 --> 00:28:55,986 Schmigadoon 410 00:28:56,069 --> 00:28:59,531 Tonie rok cały wśród słonecznych łun 411 00:28:59,615 --> 00:29:02,951 Nęci zapachem kwiecistych lagun 412 00:29:06,747 --> 00:29:09,791 Gdzie mężczyźni mogą marzyć do woli 413 00:29:09,875 --> 00:29:13,337 A kobietom u ich boku trwać przystoi 414 00:29:13,420 --> 00:29:16,840 Przyjmie w swe mury każdego I małego, i dużego 415 00:29:16,924 --> 00:29:20,427 Nikt tu nie leje wody Parasol jest do ochłody 416 00:29:20,511 --> 00:29:24,306 Nazywamy to miejsce 417 00:29:24,389 --> 00:29:27,559 Schmiga 418 00:29:31,271 --> 00:29:37,819 S-C-H-M-I-G-A-D-O-O-Och! 419 00:29:38,570 --> 00:29:41,615 Schmigadoon! 420 00:29:41,698 --> 00:29:43,700 Napisy: Daria Okoniewska